Szpital stwierdził zgon żyjącego mężczyzny. Musi zapłacić 25 tys. zł i przeprosić. Jak do tego doszło?

Autor: KG • Źródło: Rynek Zdrowia02 lipca 2021 13:50

Szpital miejski pomyłkowo stwierdził zgon żyjącego człowieka, czym naraził go na wiele miesięcy poczucia zagrożenia i stresu. Poszkodowany ma dostać 25 tys. zł zadośćuczynienia oraz pisemne przeprosiny.

''Uśmiercony'' chciał od szpitala 100 tys. zadośćuczynienia/ Foto: Shutterstock
  • Do szpitala miejskiego trafił nieprzytomny pacjent o nieznanej tożsamości. Gdy odzyskał na chwilę przytomność, podał imię, nazwisko i rok urodzenia
  • Na tej postawie w placówce przypisano mu dane innego pacjenta tego szpitala o tym samym nazwisku
  • Pomyłka wyszła na jaw przy okazji organizowania pogrzebu ''zmarłego'' mężczyzny
  • Sąd uznał, że naraziło to go stres i wyeliminowało na jakiś czas z życia społecznego, więc należą mu się od szpitala zadośćuczynienie i przeprosiny

Sprawa dotyczy sytuacji z grudnia 2017 r. Do pozwanego szpitala miejskiego z izby wytrzeźwień trafił pacjent o nieznanej tożsamości. Na chwilę odzyskał przytomność i podał, że nazywa się R.P. oraz rok urodzenia. Na tej podstawie w oparciu o wewnętrzny system informatyczny szpitala, mężczyźnie przypisano dane osobowe innego mężczyzny o tym samym nazwisku, który w przeszłości był pacjentem tego szpitala  - czytamy aktach sprawy o sygnaturze I ACa 127/20. 

Była karta zgonu, zaplanowano pogrzeb

Wstawiono kartę zgonu i o śmierci mężczyzny powiadomiono jego ojca, który odebrał dokument i zgłosił w Urzędzie Stanu Cywilnego zgon syna. Zaplanowano uroczystości pogrzebowe. Do wykrycia pomyłki doszło, gdy szwagier ‘’zmarłego’’ skontaktował się telefonicznie z partnerką mężczyzny pytając o jej stan psychiczny. Zdziwiona kobieta przekazała telefon do rąk ‘’zmarłego’’. 

W toku czynności wyjaśniających okazało się, że 20 grudnia 2017 r. w szpitalu miejskim w S. faktycznie zmarł mężczyzna nazywający się R.P., ale urodzony w innym dniu i mieście, syn innych rodziców. Wniosek o anulowanie aktu zgonu wpłynął w marcu 2018 r.

''Uśmiercony'' chciał od szpitala 100 tys. zadośćuczynienia

Poszkodowany mężczyzna pozwał szpital o naruszenie dóbr osobistych, zażądał przeprosin oraz 100 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd I instancji przyznał mu rację, ale kwotę zadośćuczynienia obniżył do 10 tys. zł. Mężczyzna złożył apelację. Wynik okazał się korzystny dla niego. Sąd Apelacyjny w Katowicach podwyższył sumę zadośćuczynienia do 25 tys. zł.

Sąd nakazał też placówce pisemnie przeprosić pokrzywdzonego. Do mężczyzny powinno dotrzeć oświadczenie o treści:

‘’W związku ze stwierdzeniem przez (…) Szpital Miejski z ograniczoną odpowiedzialnością w S. Pańskiego zgonu oświadczamy, że było to wynikiem pomyłki ze strony Szpitala co do osoby, która zmarła. W istocie zgon dotyczył innego pacjenta o tożsamym imieniu i nazwisku. Szpital wyraża ubolewanie z powodu zaistniałej pomyłki i przeprasza Pana za wszystkie wynikłe z powyższego faktu niedogodności’’.

Sąd nie miał wątpliwości, że szpital dopuścił się naruszenia dóbr osobistych mężczyzny, a sporządzenie aktu zgonu i wyeliminowanie go z wszelkich rejestrów spowodowało, że hipotetycznie został on wyeliminowany z życia publicznego oraz społecznego.

Dodatkowo wobec braku możliwości potwierdzenia swoich danych osobowych przez cały ten okres u poszkodowanego mężczyzny istniało poczucie zagrożenia i niepewności, co do możliwości załatwienia określonych spraw urzędowych oraz spraw życia codziennego. 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum