Świętokrzyskie: starosta opatowski z zarzutami ws. nieprawidłowości przy remoncie szpitala

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 11 kwietnia 2018 21:46

Zarzuty związane m. in. z oszustwami wobec firm, które remontowały szpital w Opatowie (Świętokrzyskie), usłyszał w środę (11 kwietnia) w prokuraturze starosta opatowski Bogusław W. Firmy miały ponieść kilkunastomilionowe szkody. Śledczy zawiesili samorządowca w czynnościach służbowych.

Fot. archiwum

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w związku z remontem i pracami wykończeniowymi nowego gmachu szpitala w Opatowie, Prokuratura Okręgowa w Kielcach prowadzi od 2015 r.

Firmy, które w 2014 r. prowadziły prace wykończeniowe w szpitalu Opatowie, po zakończeniu robót nie otrzymały należności od prywatnej spółki dzierżawiącej wówczas lecznicę od powiatu. Domagały się potem, by wypłaciły je władze powiatu, bowiem prowadzona przez samorząd spółka przejęła szpital. Jesienią 2015 r. powiat ponownie wydzierżawił lecznicę - innej prywatnej spółce.

Jak poinformował PAP rzecznik kieleckiej Prokuratury Okręgowej Daniel Prokopowicz, w środę starosta Bogusław W. - w związku z pełnioną funkcją - usłyszał siedem zarzutów. - Pierwsze cztery są związane z oszustwami co do mienia znacznej wartości na szkodę czterech podmiotów gospodarczych, wykonujących remont szpitala w latach 2013-2014 - opisywał Prokopowicz.

Łączna wartość szkód, jakie miały ponieść te firmy, to ok. 14,5 mln oraz w jednym wypadku - usiłowanie oszustwa - na kwotę 3,3 mln zł. Piąty zarzut dotyczy usiłowania oszustwa na szkodę jednej z tych firm w maju 2014 r. na kwotę 40 tys. zł i dokonanie oszustwa na kwotę 25 tys. zł.

Ostatnie dwa zarzuty dotyczą jesieni 2014 r. - są związane z przekroczeniem uprawnień przy zawieraniu umów na sprzątanie i poświadczenie nieprawdy w dokumentach przesyłanych do ZUS, w związku z zawarciem tych umów (umowy zawierało starostwo).

- Bogusław W. nie przyznaje się, złożył wyjaśnienia, nie podajemy ich treści. Jako środek zapobiegawczy zastosowano zawieszenie w starosty w czynnościach służbowych - dodał Prokopowicz.

Prokurator zaznaczył, że więcej szczegółów w sprawie śledczy podadzą w przyszłym tygodniu, kiedy zakończą intensywne czynności procesowe w tym postępowaniu.

Za oszustwa dotyczące mienia o znacznej wartości Kodeks karny przewiduje do 12 lat więzienia.

Szpital w Opatowie powstał pod koniec XIX w. Budynek kilkakrotnie przebudowywano. Budowę nowego gmachu rozpoczęto przed ok. 20 laty. Jesienią 2011 r. samorząd powiatowy wydzierżawił lecznicę spółce z Katowic. Władze powiatu liczyły, iż wydzierżawienie lecznicy zapobiegnie jej dalszemu zadłużaniu się.

Jednym z warunków dzierżawy, jaką zakładała umowa pomiędzy powiatem opatowskim - właścicielem szpitalnych gruntów, budynków i sprzętu - a kontrahentem, było wykończenie wnętrza i wyposażenie nowego obiektu lecznicy.

Zarządca dokończył inwestycję, ale popadł w kłopoty finansowe - oprócz zaległości wobec podwykonawców za remont i wyposażenie szpitala, miał też problemy z regulowaniem bieżących opłat, w tym czynszu za dzierżawę oraz w wypłacaniu pensji pracownikom. Pod koniec czerwca 2014 r. władze samorządowe zerwały umowę dzierżawy, a szpital przejęła spółka Top Medicus, której jedynym udziałowcem był powiat opatowski.

W maju 2015 r. kilkudziesięciu pracowników poszkodowanych firm budowlanych, głównie z terenu pow. ostrowieckiego, pikietowało siedzibę szpitala i starostwa. Jak wówczas informowano, zaległości za faktury dla firm, za materiały wykorzystane do zakończenia budowy nowego gmachu lecznicy i za wykonane usługi, sięgały ponad 17 mln zł. Część firm miało problemy finansowe. Ich przedstawiciele twierdzili, że zwalniani są pracownicy, a pensje wypłacane z opóźnieniem. Pikietujący podkreślali, że władze powiatu, w tym starosta, firmowali swoją obecnością, m.in. przy podpisywaniu umów z prywatną spółką, powodzenie inwestycji.

Przedstawiciele samorządu powiatowego informowali wówczas, że jedynie wyrok sądowy nakazujący wypłatę należności samorządowi, pozwoliłby na regulację należności - umowy zawierała bowiem prywatna spółka, a nie powiat - dlatego faktur nie można zapłacić ze środków publicznych.

We wrześniu 2015 r. powiat ponownie wydzierżawił opatowską lecznicę - spółce z Sosnowca. Niedawno spółka ta informowała m. in. media, że ze względu na trwający spór z władzami powiatu - związany z ciągłymi kontrolami lecznicy przez samorząd - chce wypowiedzieć dzierżawę. Gotowość do ewentualnego prowadzenia szpitala wyraził starosta.

Bogusław W. pełni funkcję starosty opatowskiego drugą kadencję, od 2010 r. Jest szefem struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego w powiecie opatowskim, zasiada też w Radzie Naczelnej ugrupowania.

Wobec starosty toczył się proces związany z oskarżeniem o ujawnienie - podczas sesji rady powiatu - osobom nieuprawnionym chronionych danych dotyczących m. in. zabiegów leczniczych pacjentki szpitala w Opatowie. Sąd I instancji w ub.r. uniewinnił starostę. Sąd odwoławczy zdecydował w marcu o uchyleniu wyroku i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum