Świętokrzyskie: kary grzywny dla lekarzy, dopisywali się do operacji

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 15 grudnia 2017 18:45

Po kilkanaście tysięcy złotych grzywny mają zapłacić dwaj byli lekarze szpitala w Skarżysku-Kamiennej skazani m.in. za fałszowanie dokumentacji medycznej - orzekł w piątek miejscowy sąd rejonowy. Wyrok nie jest prawomocny.

Według prokuratury lekarze przez kilka miesięcy 2013 r. dopisywali siebie nawzajem pod protokołami operacji. Fot. archiwum

Dwaj neurochirurdzy - Zbigniew K. (wcześniej wicedyrektor ds. medycznych szpitala w Skarżysku) i Michał T. - zostali oskarżeni o wyłudzenie pieniędzy, próbę wyłudzenia i poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej, dla osiągnięcia korzyści majątkowej. Chodziło o wypłatę wynagrodzenia za przeprowadzone zabiegi. Lecznica miała na tym stracić 7 tys. zł.

Według prokuratury lekarze przez kilka miesięcy 2013 r. dopisywali siebie nawzajem pod protokołami operacji, gdy w rzeczywistości zabieg przeprowadzał jeden z nich. Były przypadki gdy jeden z lekarzy w czasie kiedy miał - w myśl dokumentacji - przeprowadzać zabieg w Skarżysku, pracował w innym szpitalu, w Koszalinie (Zachodniopomorskie).

Proces w sprawie lekarzy toczył się przed skarżyskim sądem. Prokurator żądał dla Zbigniewa K. kary dwóch lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności, dla Michała T. - dwóch i pół roku więzienia, zakazu wykonywania zawodu - odpowiednio przez dwa lata i rok - oraz upublicznienia wyroku w mediach. Oskarżeni i ich obrońca wnieśli o uniewinnienie.

Obaj oskarżeni zostali przez sąd uznani za winnych zarzucanych im czynów. Jak poinformował PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach Jan Klocek, sąd orzekł wobec Zbigniewa K. 15 tys. zł grzywny, a wobec Michała T. - 17 tys. zł grzywny. Mężczyźni mają też pokryć koszty sądowe procesu.

Jak wyjaśniał sędzia Klocek, sąd orzekając o wymiarze kary za okoliczność łagodzącą uznał fakt, że szkoda została naprawiona i w rzeczywistości lecznica nie poniosła strat - dlatego mógł orzec karę grzywny wobec czynów, które są zagrożone karą pozbawienia wolności.

Sprawa wyszła na jaw w grudniu 2013 r. Informację o tym, że w szpitalu mogło dojść do fałszowania dokumentacji i wyłudzania pieniędzy za operacje, przekazał śledczym jeden z radnych powiatowych, pracujący jako ortopeda w szpitalu. Zawiadomienia do prokuratury złożyli też dyrektor szpitala i starosta skarżyski.

Katarzyna Bańcer - PAP

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum