Suwałki: bałagan w szpitalnej dokumentacji - sąd nie wskaże winnych?

Autor: Gazeta Współczesna/Rynek Zdrowia • • 29 września 2011 15:42

Prokuratura Okręgowa w Suwałkach umorzyła postępowanie w sprawie zaniedbań przy porodzie, do którego mogło dojść w Szpitalu Wojewódzkim w tym mieście, ponieważ trudno jest ocenić kto popełnił błąd ze względu na braki w szpitalnej dokumentacji. Matka dziecka zaskarżyła tę decyzję do sądu.

Suwałki: bałagan w szpitalnej dokumentacji - sąd nie wskaże winnych?
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Dzisiaj dziecko ma dziewięć lat. Po latach specjaliści stwierdzili, że liczne dolegliwości dziecka, to skutek niedotlenienia okołoporodowego. Kobieta złożyła doniesienie do suwalskiej prokuratury, a ta wszczęła postępowanie wyjaśniające. Między innymi zleciła biegłym wykonanie opinii.

Niestety, poproszeni o opinię specjaliści nie są w stanie stwierdzić, czy i kto popełnił błąd. W karcie szpitalnej dziecka znajduje się bardzo mało informacji. Brakuje podstawowych wpisów, m.in. wyników badań i pieczątek. Nie wiadomo, kto przyjmował poród, w jakim stanie była pacjentka i na co się uskarżała. A przesłuchani świadkowie - pracownicy szpitala zasłaniają się niepamięcią - pisze Gazeta Współczesna.

Ryszard Skarżyński, urzędujący od kilku miesięcy asystent dyrektora ds. medycznych Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach w rozmowie z dziennikiem przyznaje, że często brakowało rzetelności w prowadzeniu dokumentacji medycznej.

Obecnie, przed przekazaniem kart do archiwum pracownicy sprawdzają, czy wszystko jest wypełnione tak, jak powinno. Przed laty jednak takich procedur w szpitalu nie było.

Więcej: www.wspolczesna.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum