Sprawa pomyłki przy in vitro: czy będzie sąd lekarski?

Autor: Głos Szczeciński/Rynek Zdrowia • • 30 maja 2015 20:59

Prof. Jacek Różański, rzecznik odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie niebawem podejmie decyzję czy przed sądem lekarskim stanie były szef Laboratorium Wspomaganego Rozrodu w Policach.

Sprawa pomyłki przy in vitro: czy będzie sąd lekarski?
Fot. Fotolia

- Muszę jeszcze porozmawiać ze stronami przed ostateczną decyzją - powiedział w piątek (29 maja) Głosowi Szczecińskiemu.

Rzecznik zbadał wyjaśnienia jakie w połowie maja otrzymał od dr Tomasza B., byłego kierownika Laboratorium Wspomaganego Rozrodu w Policach. Postawił mu zarzuty z wiązane z brakiem nadzoru nad pracą laboratorium, w którym wykonywano zabiegi sztucznego zapłodnienia.

Ustalenia prof. Różańskiego były poważne. Zastrzegł, że jego wnioski są subiektywne, ale poparte materiałem dowodowym. Nie udało się ustalić głównej przyczyny błędu.

- To był cały szereg okoliczności, które sprzyjają powstaniu błędu - mówił.

Jak już wcześniej pisaliśmy, Klinika Medycyny Rozrodu i Ginekologii w Policach będzie zlikwidowana. Wszyscy pracownicy złożyli wypowiedzenia.

Przypomnijmy: 30-letnia kobieta i jej mąż poddali się w 2014 roku zabiegowi pozaustrojowego zapłodnienia w Laboratorium Wspomaganego Rozrodu w szpitalu w Policach. Kobieta zaszła w ciążę i urodziła córkę, która miała liczne wady wrodzone. Przeprowadzone badania DNA wykazały, że dziewczynka nie jest biologicznym dzieckiem 30-latki.

Po ujawnieniu tego faktu laboratorium z Polic straciło rządowy kontrakt na refundowane z budżetu zabiegi sztucznego zapłodnienia.

 

Więcej: www.gs24.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum