Spółka AMG o konflikcie z ratownikami medycznymi: nie mieli prawa przerwać pracy

Autor: PWX/Rynek Zdrowia • • 02 września 2017 09:12

Między stronami doszło do zawarcia umowy, w tzw. formie konkludentnej, dlatego ratownicy medyczni byli zobowiązani podjąć pracę - twierdzi spółka AMG, po naszej publikacji ponownie odnosząc się do sytuacji w pogotowiu w Rawie Mazowieckiej. Spółka żąda od ratowników 2,1 mln zł za utracony kontrakt.

Spółka AMG o konflikcie z ratownikami medycznymi: nie mieli prawa przerwać pracy
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Po publikacji w portalu rynekzdrowia.pl artykułu Stracili kontrakt na ratownictwo medyczne. Żądają odszkodowania od ratowników Witold Jajszczok, rzecznik prasowy spółki AMG, w nawiązaniu do tekstu przekazał nam obszerne stanowisko Spółki dotyczące konfliktu z ratownikami medycznymi.

Przypomnijmy, że 10 lipca ratownicy medyczni w pogotowiu ratunkowym przy Szpitalu Świętego Ducha w Rawie Mazowieckiej, zarządzanym przez AMG Centrum Medyczne, odmówili pracy ze względu na nieprzedstawienie im do podpisu przez Spółkę umów dotyczących zatrudnienia. Nie zalogowali się do systemu i powiadomili o sytuacji m.in. Łódzki Urząd Wojewódzki.

Kontrola NFZ przeprowadzona w trybie doraźnym na polecenie wojewody łódzkiego skutkowała natychmiastowym zerwaniem umowy na ratownictwo medyczne ze spółką AMG CM. Spółka żąda od ratowników 2,1 mln zł za utracony kontrakt.

Ponieważ konflikt pomiędzy Spółką a ratownikami wydaje się być pierwszym tego rodzaju casusem prawnym, publikujemy obszerne fragmenty z pisma przesłanego przez Witolda Jajszczoka, rzecznika prasowego spółki AMG. Pismo traktujemy jako głos w dyskusji.

Forma konkludentna
(...) Prawnicy AMG Centrum Medyczne prezentują pogląd, że skoro ratownicy ustalili harmonogram świadczenia przez nich usług w miesiącu lipcu br., a więc zaoferowali Spółce swoje usługi w miesiącu lipcu i przystąpili zgodnie z nim do ich świadczenia na rzecz Spółki, a Spółka usługi te przyjmowała i na dotychczasowych zasadach udostępniała ratownikom sprzęt i bazę lokalową, to między stronami doszło do zawarcia, w tzw. formie konkludentnej, nowych umów na świadczenie usług zdrowotnych z zakresu ratownictwa medycznego.

Co więcej, umowy te zawarte zostały na czas oznaczony, tj. na okres miesiąca lipca 2017 roku, a zatem ich rozwiązanie przed upływem tego okresu, nawet za wypowiedzeniem, nie było możliwe. Faktyczne zaprzestanie przez ratowników wykonywania wiążących ich umów było zatem bezprawne i naraziło Spółkę na poważne szkody zarówno materialne, jak i wizerunkowe, zwłaszcza, że nastąpiło bez jakiegokolwiek uzasadnienia i przede wszystkim bez jakiegokolwiek uprzedzenia, które dałoby Spółce czas na reakcję i podjęcie decyzji oraz działań, które zapewniłyby możliwość wywiązywania się z obowiązków wynikających z kontraktu z NFZ.

Umowa cywilnoprawna
Jak przekonuje rzecznik, w przypadku ratowników medycznych pracujących w pogotowiu ratunkowym w Rawie Mazowieckiej nie można mówić o niepodpisaniu umów o pracę, gdyż ratownicy byli zatrudnieni w oparciu o umowy cywilnoprawne.

(...) Ratownicy, tak jak nie mieli podpisanych umów o pracę ze Spółką przed lipcem 2017 roku, tak też nie musieli mieć ich podpisanych w lipcu tego roku by być zobowiązanymi do wyjeżdżania do mieszkańców. Ratownicy po prostu nie byli zatrudnieni w AMG na podstawie umów o pracę, nie byli „pracownikami” Spółki, świadczyli usługi w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, na podstawie umów o świadczenie usług, jako profesjonalni przedsiębiorcy.

Do stosunków między AMG, a ratownikami nie znajdowały i nie znajdują zastosowania przepisy prawa pracy, w tym przepisy o formie zawarcia umowy. Odnoszą się natomiast do nich przepisy kodeksu cywilnego, zgodnie z którymi cywilnoprawna umowa o świadczenie usług (inaczej właśnie niż umowa o pracę) może być zawarta w każdej formie, a więc nie tylko na piśmie, ale również ustnie, jak i poprzez przystąpienie do faktycznego wykonywania umowy, czyli per facta concludentia.

Umowa zawarta ustnie
Ten ostatni przypadek miał miejsce w Rawie - ratownicy jeszcze w czerwcu, sami ułożyli harmonogram pracy na lipiec i przez 9 dni, zgodnie z nim, świadczyli usługi w takich samych warunkach i na tych samych zasadach co we wcześniejszych okresach. Spółka usługi te przyjmowała. W tym czasie ratownicy zostali też zapewnieni przez menadżerkę Szpitala, że współpraca będzie z nimi kontynuowana. Tym samym zawarli ze Spółką, choć nie w formie pisemnej, umowę, że co najmniej w lipcu będą świadczyć usługi ratownictwa zgodnie z ustalonym przez siebie harmonogramem.

Zatem twierdzenie, że ratownicy nie mieli zawartych umów ze Spółką jest nieprawdziwe i wynika wyłącznie z nieznajomości prawa - umowa nie musi być podpisana, żeby była zawarta. Umowa zawarta ustnie lub per facta concludentia, poza przypadkami wyraźnie przez prawo przewidzianymi (ten takim nie jest), jest tak samo ważna i skuteczna jako umowa podpisana, czyli zawarta na piśmie.

Powyższe informacje wyraźnie wskazują, że powoływanie się na Kodeks Pracy jest chybione, gdyż sytuacja nie dotyczy prawa pracy.

Przyszli, odmówili
(...) W dniu 10 lipca ratownicy przyszli do Szpitala i bez słowa uzasadnienia odmówili świadczenia usług. Takie postępowanie uznajemy za nieprofesjonalne. Pomijając sprawy niemierzalne jak tzw. etos pracy, ratownicy byli przedsiębiorcami, a zatem przepisy prawa wymagały od nich podwyższonego stopnia staranności przy wykonywaniu usług.

Ratownicy w żaden sposób nie ostrzegli, że zaprzestaną świadczenia usług, nie wyznaczyli Spółce żadnego terminu, w którym mogłaby zareagować, znaleźć zastępstwo. Takim postępowaniem to właśnie ratownicy mogli narazić pacjentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Do żadnego niebezpiecznego incydentu na szczęście jednak nie doszło, ale tylko dlatego, że równolegle z wypadkami w szpitalu 10 lipca, WSRM już zorganizowała „zastępstwo”. Szybkość reakcji WSRM jest jednak zastanawiająca i budzić może podejrzenie, że cała sytuacja była zaplanowana w celu wyeliminowania Spółki z rynku.

*Śródtytuły w cytowanym piśmie rzecznika Spółki pochodzą od redakcji.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum