Śląskie: po śmierci trzech osób zarzuty dla handlującego dopalaczami

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 27 grudnia 2018 17:49

Zarzut uczestnictwa w obrocie znacznymi ilościami środków psychoaktywnych i spowodowania w ten sposób niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób usłyszał handlujący dopalaczami 35-latek z Mikołowa. W mieście, prawdopodobnie po zażyciu dopalaczy, zmarły w święta trzy osoby.

Śląskie: po śmierci trzech osób zarzuty dla handlującego dopalaczami
Dwie ofiary zażycia dopalaczy zmarły we własnych mieszkaniach, trzecia w szpitalu. Fot. archiwum

35-latek jest jednym z zatrzymanych po tym, jak w święta troje mieszkańców tego miasta - 35-letnia kobieta oraz dwaj mężczyźni w wieku 22 i 23 lat - zmarło, prawdopodobnie na skutek zażycia dopalaczy.

Prokurator rejonowa w Mikołowie Maria Zaręba powiedziała PAP, że podejrzanemu, który jest jednym z trzech zatrzymanych, przedstawiono zarzut uczestnictwa w obrocie dopalaczami w znacznych ilościach i udzielania tych substancji innym osobom, w tym dziecku, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

- Uznano, że zachowanie to sprowadziło niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób - powiedziała prokurator Zaręba. 35-latek usłyszał zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz art. 165 kodeksu karnego. Grozi mu kara od 3 do 12 lat więzienia.

- Podejrzany przyznał się. Przesłuchany przed prokuratorem odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania, natomiast podtrzymał wyjaśnienia, które złożył na policji - powiedziała prokurator Zaręba. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

Policjanci i prokuratorzy zaznaczają, że zarzuty przedstawione podejrzanemu nie są - przynajmniej na razie - bezpośrednio związane ze śmiercią trzech osób, ale dotyczą ogólnie narażenia zdrowia i życia przez sprzedawanie dopalaczy.

- Dopiero opinia po sekcji zwłok pozwoli nam podać przyczynę zgonu tych trzech osób, czy faktycznie mogły mieć do czynienia z tzw. dopalaczami. Na razie nie mamy jeszcze takiej opinii - zaznaczyła st. sierż. Monika Bartecka z komendy policji w Mikołowie.

W związku z tą sprawą zatrzymano do wyjaśnienia trzech mężczyzn w wieku 35, 31 i 17 lat. Z policyjnych ustaleń wynika, że pośredniczyli oni w obrocie dopalaczami, które mogły przyczynić się do śmierci mikołowian. W trakcie zatrzymań mundurowi odnaleźli blisko 30 gramów takich substancji. Jak podała prokurator Zaręba, czynności z udziałem dwóch pozostałych mężczyzn będą wykonywane w piątek.

Według wstępnych ustaleń śledztwa dwie ofiary zażycia dopalaczy zmarły we własnych mieszkaniach, trzecia w szpitalu. Prokuratura zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok, w których trakcie zostanie ustalona przyczyna zgonu.

Dopalacze, to substancje działające na ośrodkowy układ nerwowy, wpływające negatywnie na pracę mózgu. Mają postać tabletek, proszków, mieszanin ziół, suszu, kadzidełek czy naklejek tzw. tatuaży.

Czytaj też: Wziąłeś dopalacz, zapłacisz za leczenie? Szpitale mają dość prowadzenia darmowego detoksu

PAP - Krzysztof Konopka

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum