Śląskie: areszt dla 46-latka za atak na ratowników medycznych

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 07 lutego 2020 14:39

Na wniosek policji i prokuratury sąd aresztował 46-letniego mężczyznę, który w gminie Krzepice (Śląskie) zaatakował udzielających mu pomocy ratowników medycznych. Podejrzany usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz uszkodzenia ciała funkcjonariuszy publicznych.

Mężczyzna został aresztowany na wniosek policji i prokuratury Fot. Archiwum

Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach podała w piątek, że do zdarzenia doszło kilka dni temu w miejscowości Zajączki Pierwsze w gminie Krzepice. Podczas zakrapianego alkoholem spotkania dwóch mężczyzn, jeden z nich przewrócił się, w wyniku czego zaczął odczuwać ból. Drugi z mężczyzn wezwał na miejsce karetkę pogotowia.

- Na miejscu pojawili się ratownicy medyczni z Kłobucka, którzy chcieli pomóc poszkodowanemu. Podczas próby udzielania pomocy, mężczyzna zaatakował ratowników, odpychając ich i bijąc pięściami. Na miejsce przyjechali zaalarmowani o sprawie mundurowi z krzepickiego komisariatu, którzy zatrzymali agresora - poinformowali policjanci z komendy w Kłobucku.

Po nocy spędzonej w policyjnej celi 46-latek usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz uszkodzenia ciała funkcjonariuszy publicznych. Nie potrafił wyjaśnić motywów swojego zachowania. Jak zaznacza policja, mężczyzna był już karany za podobne przestępstwo i teraz będzie odpowiadał jako recydywista.

To drugi podobny w ostatnich dniach atak na interweniujących ratowników w woj. śląskim. W poniedziałek policja poinformowała o zatrzymaniu 63-latka, który w poprzedni weekend w Żywcu podczas udzielania mu pomocy medycznej zaatakował jednego z ratowników - uderzył go pięścią w twarz. Mężczyzna został szybko obezwładniony i zatrzymany. Okazało, był on również poszukiwany listem gończym przez prokuraturę w Myszkowie. Za naruszenie nietykalności cielesnej ratownika medycznego grożą mu nawet trzy lata więzienia.

Jak zaznaczają przedstawiciele pogotowia, z przejawami agresji - najczęściej słownej - ratownicy spotykają się każdego dnia, często wynika ona z nerwów i stresującej sytuacji. Część agresywnych osób nie poprzestaje na słowach - zdarzają się przypadki fizycznych ataków na pracowników pogotowia. Np. w 2017 r. chorzowski sąd na pół roku więzienia skazał mężczyznę, który uszkodził wezwaną do niego karetkę pogotowia i zaatakował ratowników medycznych; agresor był pod wpływem środków odurzających.

Krzysztof Konopka - PAP

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum