Samorządy mogą wspierać profilaktykę i robią to skutecznie

Autor: WR,SAB/Rynek Zdrowia • • 14 sierpnia 2009 09:57

Gminy mogą opracowywać i finansować programy profilaktyczne służące m.in. wczesnemu wykrywaniu raka piersi, szyjki macicy czy prostaty. Pozwala na to prawo.

Samorządy mogą wspierać profilaktykę i robią to skutecznie
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Przepisy ustawy z 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych stanowią, że wydatki budżetów jednostek samorządu terytorialnego są przeznaczone w szczególności na realizację zadań własnych gmin powiatów lub województw samorządowych. Przy tym z ustawy o samorządzie gminnym wynika, że zadaniem własnym jednostek samorządu terytorialnego jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb w zakresie ochrony zdrowia. W tym celu gminy mogą tworzyć i utrzymywać zakłady opieki zdrowotnej, co z kolei wynika wprost z ustawy o zakładach opieki zdrowotnej.

Jednocześnie, do zadań własnych gminy zaliczono m.in. opracowanie i realizację programów zdrowotnych wynikających z rozpoznanych potrzeb mieszkańców oraz podejmowanie innych działań wynikających z potrzeb zdrowotnych mieszkańców gminy. Zadania te jako własne są finansowane ze środków budżetowych.

Z przepisów wynika więc, że gminy mogą także opracować i finansować programy profilaktyczne, służące wczesnemu wykrywaniu niebezpiecznych chorób, takich jak rak piersi, rak szyjki macicy czy rak prostaty. Mogą także finansować inne działania profilaktyczne, m.in. szczepienia przeciwko wirusowi HPV.

Realizowane przez NFZ programy profilaktyczne – wczesnego wykrywania raka szyjki macicy czy raka piersi, wymagają wsparcia ze strony samorządów, ponieważ wysyłka zaproszeń nie najlepiej się sprawdza. A samorządy mogą wspierać programy przesiewowe w różny sposób, np. poprzez udostępnianie pomieszczeń, w których będą one przeprowadzane, lub też organizując zbiorowe wyjazdy do ośrodków zdrowia.

Wiele samorządów chętnie angażuje się w finansowanie programów profilaktycznych. Są wśród nich również prawdziwe nowości. Np. samorząd Szczecina wspiera program badań profilaktycznych w kierunku wczesnego wykrywania raka płuca u palaczy przy użyciu tomografii komputerowej.

Jak mówił nam pomysłodawca szczecińskiego programu prof. Tomasz Grodzki, projekt został wprowadzony, jako odpowiedź na nową sytuację związaną z organizacją badań płuc:

– Kiedyś w Polsce prowadzono badania małoobrazkowe, gdzie szukając gruźlicy przy okazji wykrywano dość wczesne raki płuc. Potem te badania zarzucono i najczęściej stykaliśmy się z rakami płuc już objawowymi: ludzie kaszleli, mieli krwioplucie, bóle w klatce piersiowej. Były to nowotwory wykryte w późnym stadium, ze zdecydowanie mniejszymi szansami na wyleczenie. Natomiast tylko prżez 8 miesięcy trwania programu, od kwietnia do grudnia 2008, wykryliśmy i zaoperowaliśmy 23 raki płuca w fazie wielkości guzka mniejszego niż centymetr. Przy tej chorobie nie można dać co prawda gwarancji, że nie dojdzie do jej nawrotu, ale ci pacjenci mają ogromne szanse na to, że zostaną wyleczeni.

Przed wakacjami prof. Grodzki informował nas, że lekarze przebadali do końca marca około 5 i pół tysiąca osób. Miasto zapewnia pieniądze na badania.

Mistrzami w realizowaniu podobnych programow są Japończycy, przez co osiągają niezwykle korzystne wyniki leczenia raka płuca. Podobne programy trwają w różnych regionach Europy np. w Holandii, Belgii i Danii, we Włoszech. Relacja koszt – korzyść jest zazwyczaj w takich programach korzystna. Wykrycie jednego raka płuca kosztuje mniej niż leczenie zaawansowanego raka, gdzie trzeba wykonać operację, chemioterapię, radioterapię a i tak prognoza nie przekracza 30 proc. 5-letnich przeżyć.

W Szczecinie jedno badanie kosztuje 300 zł. Są to badania niskodawkowe, bez kontrastu, nie ma naruszania powłok ciała to są badania zupełeni bezboleśne.

– Szacowaliśmy, że zgłaszalność na badania będzie wynosiła ok. 400 osób miesięcznie i że będą korzystać ze wszystkich tomografów jakie są w mieście. Tymczasem zgłaszało się ponad 500 osób miesięcznie. Ponieważ w opłacie 300 zł są też pieniądze dla radiologa i technika okazało się, że nie ma problemów z obsłużeniem tej grupy ludzi. Wcześniej, przez rok pracowaliśmy nad organizacją badań z radiologami, pulmunologami, urzędnikami miejskimi, z lekarzmi rodzinnymi i wydaje nam się, że udało się nam stworzyć sprawnie funkcjonujący model – dodaje prof. Tomasz Grodzki.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum