Samorządy mają kłopoty z zatrudnianiem niepełnosprawnych

Autor: Gazeta Krakowska, KR/Rynek Zdrowia • • 07 lipca 2009 16:42

Znowelizowana w marcu 2009 r. ustawa o rehabilitacji praktycznie uniemożliwia zatrudnianie niepełnosprawnych przez jednostki samorządu terytorialnego - czyli urzędy miast, gmin i powiatów oraz urzędy marszałkowskie.

Dotychczas urzędy mogły liczyć na to, że koszty przygotowania miejsca pracy osoby niepełnosprawnej zrefunduje im Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). - Na stworzenie i przystosowanie takiego stanowiska pracy PFRON mógł dać nawet 40 tys. zł - mówi Gazecie Krakowskiej Anna Frączkiewicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Miechowie.

Ustawa w nowej formie zmusza urząd, aby pieniądze na utworzenie stanowiska pracy pochodziły tylko i wyłącznie z tzw. dochodów własnych. Ustawodawca wymienia tu źródła tych dochodów: opłaty za ksero w urzędzie (50 gr za stronę), przygotowanie kopii dokumentacji przetargowej (10 zł za komplet), spadki, darowizny i odszkodowania.

Maria Malinowska, dyrektor Urzędu Gminy w Miechowie, która chce zatrudnić stażystkę, niepełnosprawną 24-letnią studentkę socjologii, przyznaje, że na nową posadę w sposób proponowany przez ustawodawcę urząd musiałby zbierać 10 lat. Gdyby chciał zatrudnić stażystkę na normalnych warunkach -  na przeszkodzie stoi inna ustawa, o finansach publicznych. Według niej urząd musi racjonalnie wydawać pieniądze, a zatrudnianie niepełnosprawnych jest niegospodarnością.

Studentka, której historię opisuje Gazeta Krakowska, jako osoba niepełnosprawna może bowiem pracować tylko 7 godzin dziennie, a w dodatku urząd musiałby z własnej kasy pokryć koszt przystosowania stanowiska pracy, bez żadnej możliwości zwrotu. Interwencję w Sejmie w sprawie absurdalnego zapisu obiecali małopolscy posłowie ze wszystkich opcji politycznych.

Problem ma mniejszą skalę w urzędach, w których pracuje już wiele osób niepełnosprawnych. - Urząd Miejski w Chorzowie zatrudnia w tej chwili 17 niepełnosprawnych pracowników. Budynek urzędu dostosowany jest zarówno do wymagań niepełnosprawnych petenetów, jak i do potrzeb tych pracowników - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Gabriela Kardas, rzeczniczka UM w Chorzowie. - Dlatego koszty przygotowania stanowiska dla osoby niepełnosprawnej nie przekraczałyby znacznie wydatków jakie przeznaczamy na stworzenie nowego miejsca pracy -  zapewnia.

Zdaniem Kardas, problem leży w tym, że wciąż wiele z tych osób nie wierzy w swoje możliwości i pełną aktywność na rynku pracy. - W zeszłym roku odnotowaliśmy tylko dwa zgłoszenia osób niepełnosprawnych do konkursów na stanowiska w urzędzie. To bardzo mało, a możliwości zatrudnienia są - mówi rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Chorzowie.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum