SN: sprawa śmierci pacjenta po operacji bariatrycznej wróci na wokandę

Autor: Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 13 czerwca 2017 09:39

Chirurg Tomasz S. został oskarżony o zaniechanie zabiegu ponownej laparoskopii i doprowadzenie do zgonu 29-letniego pacjenta z powodu błędnej diagnozy. Choć sąd II instancji uniewinnił lekarza, Sąd Najwyższy skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

SN: sprawa śmierci pacjenta po operacji bariatrycznej wróci na wokandę

29-letni mężczyzna zdecydował się na operację plikacji żołądka metodą laparoskopową z powodu znacznej nadwagi. Operację przeprowadzono w lutym 2013 r. w jednym ze szpitali klinicznych w Łodzi. Z powodu powikłań pacjent zmarł.

Naczelny Sąd Dyscyplinarny 23 czerwca 2016 r. uniewinnił lekarze, ponieważ "powikłania były nie do przewidzenia".

Adwokat, która złożyła kasację, wskazała, że lekarz powinien odpowiednio zareagować, np. otworzyć jamę brzuszną, aby stwierdzić, dlaczego pacjent słabnie, nasilają się bóle żołądka. Jak dowodziła przed sądem, "obwiniony przeprowadzał jedynie badania obrazowe, ale nie chirurgiczne". 

Rzecznik dyscyplinarny wskazywał, że sprawa nie jest prosta, pacjent był leczony pod kątem ropowicy, a dopiero po zgodnie stwierdzono, że nastąpiła perforacja żołądka - podaje Rzeczpospolita.

Sąd Najwyższy 8 czerwca 2017 r. orzekł, że lekarz popełnił błąd diagnostyczny, ponieważ nie ustalił, czy doszło do zapalenia jamy otrzewnej. Sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia. Sąd II instancji musi teraz ustalić, czy lekarz mógł przewidzieć takie zapalenie i dlaczego tego w odpowiednim czasie nie zdiagnozował.

Więcej: www.rp.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum