Rzeszów: trwa śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania przez lekarzy śmierci 6-letniej dziewczynki

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 lipca 2020 21:43

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie prowadzi śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci 6-letniej Kornelii S. przez lekarzy. Dziewczynkę z wysoką gorączką najpierw badali lekarze w przychodni, a następnie, gdy jej stan się pogarszał, także w szpitalu, gdzie zmarła.

Rzeszów: trwa śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania przez lekarzy śmierci 6-letniej dziewczynki
Śledztwo zostało wszczęte w czerwcu z zawiadomienia rodziców Fot. Archiwum

Rzeszowska prokuratura regionalna przejęła sprawę od tamtejszej prokuratury rejonowej.

Jak poinformowała w poniedziałek rzeczniczka rzeszowskiej prokuratury regionalnej prok. Hanna Biernat-Łożańska, śledztwo prowadzone jest w kierunku narażenia 6-letniej Kornelii S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez lekarzy udzielających jej pomocy. Dotyczy to okresu od 6 do 16 lutego br., czyli do dnia śmierci dziecka. Prokuratura sprawdza, czy lekarze nieumyślnie ją spowodowali.

Kornelia zmarła w lutym br., a śledztwo zostało wszczęte w czerwcu z zawiadomienia rodziców. Ze względu na ważny interes prywatny rodziny dziewczynki oraz z uwagi na dobro śledztwa prokuratura nie udziela szczegółowych informacji w tej sprawie.

Wiadomo, że rodzice 6 lutego zgłosili się do przychodni w Głogowie Młp. z córeczką, która miała wysoką gorączkę, skarżyła się na bóle mięśni i głowy. Po badaniu lekarka przepisała leki.

Mimo podawania ich przez rodziców zgodnie z zalecaniami, stan zdrowia dziecka nie uległ poprawie. 10 lutego dziecko zostało przebadane w przychodni, tym razem przez inną lekarkę, która zleciła dodatkowe badania.

Trzy dni później stan dziewczynki się pogorszył, pojawiły się nocne wymioty. Rodzice z córką zgłosili się ponownie do lekarki, która jako druga badała Kornelię. Lekarka przepisała inne leki i jednocześnie wystawiła skierowanie do szpitala, na wypadek, gdyby stan dziecka się jeszcze pogorszył.

Następnego dnia mama zgłosiła się z dziewczynką do rzeszowskiego szpitala miejskiego. Lekarze po zbadaniu zdrowia dziewczynki zdecydowali o jej przetransportowaniu do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Stan Kornelii się pogarszał i dziewczynka 15 lutego przeszła operację odbarczenia mózgu, a dzień później zmarła.

Rzeczniczka dodała, że w toku śledztwa prokuratura zwróciła się do wszystkich placówek medycznych, w których Kornelia była leczona lub hospitalizowana, o dokumentację medyczną dziecka.

- Aktualnie prokurator nadzorujący śledztwo wnikliwie zapoznaje się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a zwłaszcza z przesłaną dokumentacją medyczną. Dopiero później podejmie decyzję dotyczącą dalszego biegu sprawy - zaznaczyła prok. Biernat-Łożańska.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum