Rzeszów: skarżą się na sytuację w szpitalach i uderzają w dyrektorów, anonimowo

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 24 października 2019 09:31

Do marszałka województwa podkarpackiego i mediów trafiły anonimowe listy opisujące sytuację w dwóch wojewódzkich szpitalach - nr 1 i 2 . Z ich treści wynika, że w szpitalach dzieje się bardzo źle, za co mieliby odpowiadać kierujący lecznicami.

Fot. archiwum

Autorzy listu podpisali się jako pracownicy szpitala: lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci, diagności, technicy, pracownicy obsługi i administracji. Ale nazwisk nie było.

W piśmie twierdzą, że sytuacja w szpitalach klinicznych w Rzeszowie jest dramatyczna i pogarsza się z tygodnia na tydzień. Jak wskazano szpital nie leczy pacjentów i nie ratuje życia w zakresie, w jakim mógłby to robić. O złą sytuację autorzy listu obwinili dyrektora.

Do listu odniósł się Krzysztof Bałata, dyrektor Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie zaprzecza, że szpital wstrzymuje przyjęcia pacjentów i ogranicza zakres wykonywanych zabiegów czy udzielanych świadczeń. Zaprzeczył, jakoby był w konflikcie z anestezjologami, a problemy szpitala tłumaczył rosnącym zapotrzebowaniem na specjalistów i zbyt małą ich liczbą na rynku. Zapewniał, że braki kadrowe nie zagrażają funkcjonowaniu oddziałów, i że sytuacja finansowa szpitala się poprawia.

Dyrektor Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 złożył zaś zawiadomienie do prokuratury o zniesławienie. Jak wyjaśnia, anonim zawierał nieprawdziwe twierdzenia i informacje naruszające zarówno jego dobra osobiste, jak i dobro szpitala, którym kieruje.

Więcej: gazeta.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum