Rzeszów: leki znieczulające bez nadzoru

Autor: gazeta.pl/Rynek Zdrowia • • 15 lipca 2011 10:26

Leki, które powinny znajdować się pod szczególnym nadzorem, przechowywane były w kasetce zamykanej na klucz, ale klucza nie wyjmowano z zamka, więc każdy miał do nich dostęp - ustaliła prokuratura, sprawdzając procedury wydawania leków w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.

Rzeszów: leki znieczulające bez nadzoru

Sprawa niewłaściwego nadzoru nad farmaceutykami wyszła na jaw przy okazji śledztwa przeciwko ratownikowi medycznemu (zatrudnionemu niegdyś w tym szpitalu), który zabił żonę podając jej śmiertelną dawkę ketaminy używanej głównie do znieczulania dzieci.

Z ustaleń śledczych wynika, że spotykając się z pracownikami oddziału intensywnej terapii i anestezjologii, ratownik opowiadał, że potrzebuje leku do uśpienia psa. Nie wiadomo jeszcze, kto dał mu ten specyfik - relacjonuje przebieg prokuratorskiego śledztwa Gazeta Wyborcza.

Więcej: www.gazeta.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum