Rzecznik GIS o niespełnianiu wymagań przez szpitale: nie istnieje taka lista

Autor: PW/Rynek Zdrowia • • 04 kwietnia 2019 10:15

Aż 12 uchybień traktowanych jako poważne wymienia GIS, wśród tych na jakie wskazują organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej sprawdzające spełnianie wymagań, jakim muszą odpowiadać szpitale.

Rzecznik GIS o niespełnianiu wymagań przez szpitale: nie istnieje taka lista
Fot. Shutterstock

Jak już pisaliśmy, do 31 grudnia 2017 roku podmioty lecznicze, w tym szpitale, miały czas na dostosowanie się do rozporządzenia ministra zdrowia z 2012 r. w sprawie szczególnych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą. Chodzi o normy techniczne określające m.in. komfort chorego (np. szerokość drzwi do sal, liczbę łóżek, istnienie węzła sanitarnego na sali chorych) jak i sanitarne, dotyczące np. sterylizatorni, bloków operacyjnych.

Według danych z 1 marca 2019 r. organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej wydały aż 800 opinii oceniających wpływ nadal istniejących niedociągnięć na zdrowie i bezpieczeństwo pacjentów.

Rzecznik prasowy Głównej Inspekcji Sanitarnej Jan Bondar przekazał nam informację podającą najczęstsze uchybienia na jakie natrafiają w szpitalach organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Poniżej zamieszczamy ich wykaz oraz komentarz rzecznika do tej informacji.

Uchybienia według GIS
Do najpoważniejszych uchybień należy brak spełnienia wymagań określonych rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakimi powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą (Dz. U. z 2012 r. poz. 739), dotyczących obszarów ważnych pod kątem zapobiegania zakażeniom szpitalnym (gabinety diagnostyczno-zabiegowe, bloki operacyjne, centralne sterylizatornie, oddziały opieki medycznej).

Do przykładowych uchybień należą:
• brak śluzy umywalkowo-fartuchowej, przez którą wchodzi personel w zespole porodowym,
• brak na bloku operacyjnym śluz szatniowych, śluzy dla pacjentów, zachowania rozdziału ruchu pacjentów, personelu oraz materiału czystego i brudnego,
• brak odpowiednio wyposażonego brudownika na oddziale szpitalnym,
• brak prawidłowo wyposażonych izolatek (największy problem stanowi brak wentylacji nawiewno-wywiewnej lub klimatyzacji),
• brak zapewnienia wejścia np. do oddziału chorób zakaźnych, oddziału chorób płuc
i gruźlicy przez śluzę umywalkowo-fartuchową,
• niedostosowanie bloków operacyjnych poprzez brak pomieszczeń, wyposażenia oraz brak wentylacji mechanicznej nawiewno - wywiewnej,
• brak zapewnienia odstępów pomiędzy łóżkami w salach chorych, umożliwiających swobodny dostęp do pacjentów z trzech stron, w tym dwóch dłuższych,
• brak opracowanych lub wdrożonych procedur sanitarno-epidemiologicznych w obszarze realizacji działań zapobiegających szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych,
• brak myjni dezynfektorów do narzędzi wielokrotnego użytku,
• nieprawidłowe postępowanie z narzędziami chirurgicznymi po użyciu (niewłaściwa dekontaminacja narzędzi, brak lub niepełna dokumentacja kontroli procesów mycia, dezynfekcji i sterylizacji),
• nieprawidłowe przechowywanie sterylnego sprzętu medycznego,
• brak zabezpieczenia szpitala w rezerwowe źródło zaopatrzenia w wodę, zapewniające co najmniej jej 12-godzinny zapas.

Opinie dla tych, którzy... o nie wystąpili
Zgodnie z art. 207 ust. 3 ustawy o działalności leczniczej podmioty wykonujące działalność leczniczą, które co najmniej częściowo nie zrealizowały programu dostosowania, mogą wystąpić do właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej z wnioskiem o wydanie opinii o wpływie niespełniania wymagań, o których mowa w art. 22 ust. 1 ustawy, na bezpieczeństwo pacjentów. Opinia ta jest wydawana w formie postanowienia. Negatywna ocena może w skrajnym przypadku doprowadzić do wykreślenia z rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą.

Jak twierdzi Jan Bondar, Główna Inspekcja Sanitarna nie posiada "listy szpitali" niespełniających wymagań. Zdaniem rzecznika GIS, uzyskanie takich danych jest możliwe w wojewódzkich i powiatowych inspektoratach, które odpowiadają za bezpieczeństwo pacjentów na podległym im terenie.

Jak mówi Jan Bondar, inspekcja sanitarna przedstawia opinie o wpływie niespełniania wymagań na bezpieczeństwo pacjentów dotyczące tylko tych placówek, które wystąpiły o takie opinie.

- Opinia nie jest obligatoryjna, wydanie takiej opinii nie jest wymogiem. Nie jest też stwierdzeniem, że szpital bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu pacjentów. Tam, gdzie inspektorzy rzeczywiście dostrzegają zagrożenia, są wydawane decyzje o unieruchomieniu oddziału, albo decyzje określające termin usunięcia niedociągnięć - stwierdził rzecznik.

Dotąd organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej wydały 800 opinii oceniających wpływ nadal istniejących niedociągnięć na zdrowie i bezpieczeństwo pacjentów w podmiotach leczniczych. Dotyczą one wszystkich podmiotów leczniczych - w kraju mamy ich ok. 45 tysięcy, z czego szpitale to ok. 800 placówek.

Obszary kluczowe
Jak wyjaśnia Jan Bondar, GIS przyjął własne kryteria wydawania wspomnianych opinii, gdyż nie są one sprecyzowane w ustawie o działalności leczniczej. Ustawodawca nie dał jasnych wytycznych jak podchodzić do braku spełniania wymagań.

- Przejęliśmy metodologię, która wyznacza obszary kluczowe: bezpieczeństwo biologiczne, sterylizację, sale operacyjne, OIOM, posiadanie rezerwowych źródeł energii, bezpieczeństwo radiologiczne. I w tych obszarach każda drobna niezgodność skutkuje opinią - informuje rzecznik. Dodaje: - Natomiast niezależnie od tych opinii każda placówka jest nadzorowana i gdyby istniało realne, bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia pacjenta, ten oddział, ta placówka byłyby zamknięte.

- Generalnie celem wydawania opinii było danie wojewodom narzędzia dla kształtowania polityki na podległym mu terenie. Zatem jeśli w konkretnym szpitalu są jakieś niedociągnięcia w obszarach kluczowych, jak sale operacyjne czy sterylizacja, to powinien się tym zająć właściciel placówki. Finał ma być taki, że albo organ prowadzący szpital inwestuje w oddział, albo powinien zrezygnować z jego prowadzenia - stwierdza Jan Bondar.

Zdaniem rzecznika, wydawanie krytycznych opinii leży w interesie pacjentów, ale i samych szpitali - inspektorzy byli wręcz proszeni przez dyrektorów, aby opinie - w razie niespełniania wymagań - były zdecydowanie krytyczne, bo takie oceny Inspekcji są pomocne, jako argument w pozyskaniu środków na inwestycje - powiedział nam Jan Bondar.

Czytaj też: Czy wymagania dotyczące pomieszczeń i urządzeń sprawiły, że szpitale są bezpieczne dla pacjentów?

Do tematu będziemy powracać.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum