PAP/Rynek Zdrowia | 03-08-2020 17:53

Rządowy projekt o zwierzętach laboratoryjnych ma dostosować prawo do wymogów UE

Resort nauki szykuje nowelizację ustawy dot. zwierząt laboratoryjnych. Ma ona m.in. dostosować polskie prawo do wymogów unijnych. Przewiduje bardziej rygorystyczne przepisy dot. hodowli zwierząt laboratoryjnych, a granty na badania z udziałem zwierząt uzależnia od zgody komisji etycznej.

Proponowane zmiany mają na celu poprawę ochrony zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych Fot. Archiwum

Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych (https://legislacja.gov.pl/projekt/12336650/katalog/12704002#12704002) opublikowano w poniedziałek na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

"Proponowane zmiany mają na celu poprawę ochrony zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych, a także usprawnienie działania systemu reglamentacji działalności polegającej na wykorzystywaniu zwierząt do tych celów (…) oraz uzyskiwania zgód na przeprowadzenie doświadczeń na zwierzętach" - napisano w uzasadnieniu.

Jak wyjaśniono, projekt jest odpowiedzią na wezwanie Komisji Europejskiej, aby Polska usunęła uchybienia w stosowaniu się do unijnej dyrektywy z 2010 r. w sprawie ochrony zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych. Projekt noweli stanowi również odpowiedź na raport NIK z 2017 r. dot. zwierząt laboratoryjnych.

W nowelizowanej ustawie kładzie się nacisk na tzw. zasadę 3R (refining, reducing, replacing) - eliminowaniu cierpienia zwierząt, a także ograniczania skali oraz zastępowania badań na zwierzętach. Dotąd przepisy zakładały, że zasady tej należy się trzymać tylko w procedurach związanych badaniami czy edukacją. Teraz przepisami tymi obejmie się również m.in. hodowlę, utrzymanie zwierząt laboratoryjnych i opiekę nad nimi.

Nowe przepisy zakładają, że uśmiercanie zwierząt doświadczalnych musi być przeprowadzone przez odpowiednio wykwalifikowaną osobę. Dotyczy to nie tylko eksperymentów, ale i hodowli tych zwierząt.

Wprowadzona ma być zasada, zgodnie z którą odłów zwierząt dzikich do celów naukowych czy edukacyjnych dokonują właściwe osoby, a do tego tak, aby unikać bólu, cierpienia czy tzw. dystresu zwierząt (nieprzyjemne skutki stresu).

Naukowcy, którzy starają się o grant na badania z wykorzystaniem zwierząt, przed złożeniem wniosku będą musieli uzyskać zgodę lokalnej komisji etycznej - zakłada projekt noweli. W uzasadnieniu napisano, że dotąd grantodawcy nie wymagali od wnioskodawców przedłożenia zgody właściwej komisji etycznej przed przyznaniem finansowania. Kiedy zaś po przyznaniu grantu lokalna komisja etyczna wskazywała na potrzebę dokonania zmian w projekcie lub kwestionowała jego zasadność - pojawiał się łańcuch komplikacji.

Na hodowców, dostawców i użytkowników zwierząt wykorzystywanych w nauce i edukacji nowe przepisy nałożą obowiązek ustanawiania programu znajdowania nowego domu albo - w przypadku zwierząt dzikich - programu rehabilitacyjnego przed przywróceniem ich do siedliska przyrodniczego.

Pojawi się też obowiązek ewidencjonowania zwierząt padłych lub uśmierconych poza ośrodkami badawczymi (np. zwierząt dzikich czy żyjących na fermach).

W uzasadnieniu napisano, że powiatowi lekarze weterynarii będą mogli stwierdzać rażące naruszenia przepisów przez podmioty prowadzące działalność w zakresie wykorzystywania zwierząt do celów naukowych lub edukacyjnych.

Ma się też pojawić zapis, zgodnie z którym o członkostwo w lokalnych komisjach etycznych mogą się ubiegać osoby posiadające dorobek naukowy lub zawodowy z zakresu filozofii, etyki lub prawa, w szczególności - związany z etycznymi lub prawnymi aspektami wykorzystywania zwierząt do celów naukowych lub edukacyjnych.

"Ewentualnych kosztów organizacyjnych i obciążeń finansowych (nowelizacji - przyp. PAP) można spodziewać się jedynie u hodowców i dostawców, których obejmie obowiązek zapewnienia: właściwych metod uśmiercania oraz odpowiedniego personelu. Wymaga jednak podkreślenia, że hodowcy (ewentualnie dostawcy) będący jednocześnie użytkownikami, dysponują zarówno właściwym sprzętem, jak i personelem" - napisano w uzasadnieniu.

W prowadzonym przez ministra nauki rejestrze znajduje się obecnie 140 użytkowników, 74 hodowców i 12 dostawców. W rejestrze gromadzone są również dane dotyczące osób nadzorujących opiekunów zwierząt i ich dobrostan - to co najmniej 226 osób.

Proponuje się, by projektowana ustawa weszła w życiu po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia. Hodowcy i dostawcy niebędący użytkownikami zwierząt laboratoryjnych, będą mieli maksymalnie 6 miesięcy na dostosowanie się do nowych wymogów.