Rybnik: tu też biją lekarzy

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 30 marca 2010 11:26

Prawo powinno zezwalać na stosowanie przymusu bezpośredniego wobec agresywnych pacjentów.

Tak uważa dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku Tomasz Zejer. To właśnie w tej placówce doszło ostatnio do incydentu z udziałem agresywnego pacjenta uzależnionego od narkotyków. Jak opowiada portalowi rynekzdrowia.pl dyrektor, mężczyzna próbował wyskoczyć z 10 piętra szpitalnego budynku. Zareagował wówczas lekarz, który udaremnił próbę samobójczą i uratował mu życie. Niestety pacjent dotkliwie go poranił.

– Istnieje luka prawna, którą należałoby wypełnić. Takie sytuacje są dość dramatyczne, wszystko dzieje się bardzo szybko, nie ma czasu na wezwanie ochrony czy policji. Trzeba reagować natychmiast – tłumaczy nam dyrektor Zejer.

Jako praktykujący lekarz, uważa, że najczęściej agresywni pacjenci to ci pod wpływem narkotyków, po urazach czaszkowo-mózgowych oraz osoby starsze z zespołem otępiennym. – Prawo powinno nam zezwalać na stosowanie wobec takich agresywnych pacjentów środków przymusu bezpośredniego – uważa dyrektor.

Więcej o agresji pacjentów wobec lekarzy w miesięczniku Rynek Zdrowia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum