Ruszył proces w sprawie nieprawidłowości przy remoncie szpitala w Opatowie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 stycznia 2019 17:41

Przed Sądem Okręgowym w Kielcach rozpoczął się w czwartek (10 stycznia) proces b. starosty opatowskiego Bogusława Włodarczyka i b. szefów spółek związanych ze szpitalem w Opatowie - Jana G. i Joanny Sz. - w sprawie nieprawidłowości przy remoncie i rozbudowie tej lecznicy.

Ruszył proces w sprawie nieprawidłowości przy remoncie szpitala w Opatowie

Włodarczyk (zgodził się, by podawać jego pełne nazwisko) funkcję starosty opatowskiego pełnił od 2010 r. do listopada 2018 r.

Szpital w Opatowie powstał pod koniec XIX w. Budynek kilkakrotnie przebudowywano. Budowę nowego gmachu rozpoczęto przed około 20 laty. Jesienią 2011 r. samorząd powiatowy wydzierżawił lecznicę spółce z Katowic. Władze powiatu liczyły, że wydzierżawienie lecznicy zapobiegnie jej dalszemu zadłużaniu się.

Jednym z warunków dzierżawy, jaką zakładała umowa między powiatem opatowskim - właścicielem szpitalnych gruntów, budynków i sprzętu - a kontrahentem, było wykończenie w ciągu kilku lat wnętrza i wyposażenie nowego obiektu lecznicy.

Zarządca dokończył inwestycję, ale popadł w kłopoty finansowe. Oprócz zaległości wobec podwykonawców za remont i wyposażenie szpitala, miał też problemy z regulowaniem bieżących opłat, w tym czynszu za dzierżawę i w wypłacaniu pensji pracownikom. Firmy, które realizowały prace wykończeniowe w szpitalu, po zakończeniu robót nie otrzymały należności od dzierżawcy lecznicy.

Domagały się potem, by wypłaciły je władze powiatu, bo prowadzona przez samorząd spółka "Top Medicus" przejęła szpital (po zerwaniu umowy z dzierżawcą w czerwcu 2014 r.) Jesienią 2015 r. powiat ponownie wydzierżawił lecznicę - innej prywatnej spółce.

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w związku z remontem i pracami wykończeniowymi nowego gmachu opatowskiego szpitala Prokuratura Okręgowa w Kielcach prowadziła od 2015 r. Wiosną ub.r. postawiła zarzuty trzem osobom, które objął także sporządzony jesienią akt oskarżenia.

Staroście opatowskiemu śledczy postawili zarzuty popełnienia siedmiu przestępstw związanych z pełnioną przez niego funkcją, w tym cztery dotyczące przekraczania uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i oszustw, co do mienia znacznej wartości na szkodę czterech podmiotów gospodarczych wykonujących remont i rozbudowę szpitala w latach 2013-2014.

Wartość wyłudzonych kwot, wynikająca z tych zarzutów to ok. 14,5 mln zł, a także w jednym przypadku - usiłowania wyłudzenia na kwotę 3,3 mln zł. Kolejny zarzut dotyczy usiłowania oszustwa na szkodę jednej z pokrzywdzonych firm, dokonanego w maju 2014 r. na kwotę 40 tys. zł i dokonania oszustwa na kwotę 25 tys. zł.

Według prokuratury starosta wprowadzał przedstawicieli firm budowlanych w błąd, co do zamiaru poręczenia kredytu bankowego przez opatowski szpital na rzecz spółki dzierżawiącej szpital oraz co do kondycji finansowej tej spółki, a tym samym co do możliwości wywiązania się przez nią ze zobowiązań i zapłaty za roboty.

Pozostałe dwa zarzuty dotyczą września i października 2014 r. i są związane z przekraczaniem uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przy zawieraniu umów na sprzątanie pomieszczeń starostwa, w sytuacji gdy oskarżony wiedział, że zlecone prace wykonywały inne osoby, oraz z poświadczeniem nieprawdy w dokumentach przesyłanych do ZUS w związku z tymi umowami.

Akt oskarżenia obejmuje także Jana G., byłego prezesa zarządu i członka zarządu odpowiednio spółek "Twoje Zdrowie - Lekarze Specjaliści" w Katowicach i "Medical Stocks - Składy Medyczne" w Katowicach. Pierwsza spółka dzierżawiła opatowski szpital od powiatu.

Usłyszał on 18 zarzutów oszustw i usiłowań oszustw, w tym co do mienia znacznej wartości na szkodę czterech firm w kwocie blisko 14 mln zł i dodatkowo w kwocie ponad 1,5 mln zł co do oszustw, których usiłował dokonać. Wszystkie te zarzuty są związane z pracami remontowo-budowlanymi prowadzonymi w opatowskim szpitalu przez spółkę "Twoje Zdrowie - Lekarze Specjaliści" i "Medical Stocks - Składy Medyczne", których w imieniu Jan G. zawierał umowy z oszukanymi podmiotami. Pokrzywdzone przedsiębiorstwa to te same firmy, które zostały ujęte w zarzutach starosty.

Trzecią osobą oskarżoną w sprawie jest b. prezes zarządu spółki "Top Medicus" w Opatowie, Joanna Sz. Usłyszała dwa zarzuty związane z działaniem na szkodę tej spółki. Dotyczą zawarcia w lipcu 2014 r. umowy wykupu wierzytelności na kwotę ponad 680 tys. zł oraz wykupu wierzytelności w 2015 r. w ramach czterech umów - łącznie na kwotę 6 mln zł. Wykup wierzytelności nastąpił od podmiotów, które dokonywały remontu i rozbudowy szpitala w Opatowie i były wierzycielami spółek "Twoje Zdrowie - Lekarze Specjaliści" i "Medical Stocks - Składy Medyczne".

W śledztwie oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych im czynów.

W czwartek, podczas pierwszej kilkugodzinnej rozprawy procesu, prokurator Jarosław Sarba odczytał akt oskarżenia.

Sąd odebrał także oświadczenie Jana G. w zakresie winy. Nie przyznał się on do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Sędzia Robert Dróżdż odczytał część wyjaśnień, jakie G. złożył w śledztwie.

W opinii G. to starosta opatowski "od samego początku" miał zamiar doprowadzić do sytuacji, w której obca spółka wykona "czarną robotę" - doprowadzi do poprawy materialnej szpitala, także przyjmie na siebie ciężar finansowy dokonania nakładów w powiatowej lecznicy, a potem zostanie z niej usunięta, aby ponownie przekazać lecznicę powiatowej spółce.

"Ani ja, ani wykonawcy nie zdecydowaliby się na przeprowadzenie inwestycji, których łączna kwota sięga 20 mln zł, gdyby nie zapewnienia starosty opatowskiego o tym, że powiat udzieli zabezpieczenia spółce Twoje Zdrowie, w celu przeprowadzenia remontu szpitala" - opisywał w wyjaśnieniach w śledztwie b. prezes tej spółki.

Według G. w trakcie remontu starosta Włodarczyk miał uczestniczyć w niemal każdym spotkaniu z wykonawcami robót, "dyktował warunki i ceny udzielanych świadczeń", a część umów redagowano w biurach starostwa. "To stworzyło poczucie ogromnego bezpieczeństwa dla firm wykonujących te świadczenia" - ocenił G.

Zdaniem G., kiedy remont szpitala dobiegał końca, starosta rekomendował radzie powiatu, aby nie udzielać zabezpieczenia kredytu dla spółki "Twoje Zdrowie…", doprowadzając tym samym do sytuacji, kiedy to starostwo otrzymało wyremontowany szpital, a spółka nie była w stanie samodzielnie ponieść kosztów tej inwestycji.

Oskarżony podkreślał, że w wyniku tej sprawy jego spółka znalazła się w upadłości, a on sam nie uzyskał żadnej korzyści majątkowej. G. wyjaśniał też, że większość dokumentów podpisywała osoba, której do tego nie upoważnił.

Kolejną rozprawę zaplanowano na 17 stycznia.

Jedna z poszkodowanych firm i powiat opatowski (w zakresie niektórych zarzutów) występują w procesie jako oskarżyciele posiłkowi.

Gdy starosta opatowski usłyszał w prokuraturze zarzuty, a śledczy zawiesili go w czynnościach, wystosował do mediów oświadczenie, w którym podkreślał, że prokurator nie zarzucił mu "przywłaszczenia jakiejkolwiek kwoty", a to umowy między prywatnymi firmami, kończącymi budowę szpitala i prywatnym dzierżawcą, opiewały na wymienione kwoty. Włodarczyk zapewniał w komunikacie, że powiat opatowski i on osobiście z podpisanymi umowami nie mieli nic wspólnego.

Włodarczyk jest szefem powiatowego PSL. W ostatnich wyborach samorządowych ponownie uzyskał mandat radnego, ale większość w radzie powiatu zdobyli kandydaci PiS - to przedstawicie tego ugrupowania znaleźli się w nowym zarządzie powiatu opatowskiego.

Zarzucane oskarżonym czyny są zagrożone karami do 10 lat pozbawienia wolności. 

Katarzyna Bańcer

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum