Ruch Palikota chce tłumaczy języka migowego w każdej gminie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 09 lipca 2013 15:51

Ruch Palikot złożył w Sejmie projekt zmian w ustawie o języku migowym, który przewiduje, że w każdej gminie zostałby zatrudniony przynajmniej jeden tłumacz języka migowego. RP chce też, by partie miały tłumaczy na konferencjach prasowych w Sejmie.

Ruch Palikota chce tłumaczy języka migowego w każdej gminie

- W Polsce jest ponad 900 tys. osób niesłyszących lub bardzo słabo słyszących. Każdego dnia spotykają się oni z problemami, gdy potrzebują coś załatwić w urzędach, czy ośrodkach pomocy społecznej - podkreślił we wtorek (9 lipca) poseł Artur Górczyński na konferencji prasowej w Sejmie.

Według niego do wprowadzenia takich rozwiązań obliguje Polskę Konwencja Praw Osób Niepełnosprawnych oraz art. 32 konstytucji.

Jak wstępnie wyliczyli posłowie RP, zmiany w prawie będą kosztowały od 6 do 8 mln zł rocznie. W ich ocenie nie jest to dużą sumą. Jak zauważyli, lekcje religii w szkołach kosztują prawie 2 mld zł. - A minister sportu Joanna Mucha lekką ręką sponsoruje koncert Madonny wydając prawie 6 mln zł - ironizował Górczyński. - Niesłyszący są ważniejsi - podkreślił.

Poseł Artur Dębski poinformował, że Ruch Palikota złożył projekt uchwały, w której Sejm wyraża wolę, aby każda partia zapewniła tłumacza języka migowego na konferencje prasowe.

Projekt uchwały trafił do komisji ustawodawczej; we wrześniu ma się odbyć jego pierwsze czytanie.

- Jestem przekonany, że Sejm w swojej mądrości podejmie jedyną słuszną decyzję i przyjmie uchwałę - mówił Dębski. Według niego koszt zatrudnienia tłumaczy w Sejmie wyniósłby ok. 75 tys. zł rocznie.

Górczyński wyraził nadzieję, że uchwała będzie zaczynem do tego, by Sejm przyjął również zmiany w ustawie o języku migowym.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum