Rozpoczął się proces chirurga za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwym

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 04 lutego 2019 11:40

Przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie w poniedziałek (4 lutego) rozpoczął się proces rzeszowskiego chirurga. Odpowiada on za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym i potrącenie młodego mężczyzny, który doznał ciężkich obrażeń ciała i w efekcie paraliżu. Lekarzowi grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Rozpoczął się proces chirurga za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwym
Fot. Archiwum

Oskarżony zarówno w trakcie śledztwa, jak i przed sądem, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. 

Pierwszego dnia rozprawy nie było w sądzie poszkodowanego w wypadku mężczyzny, który jest też oskarżycielem posiłkowym. Jego pełnomocnik mec. Andrzej Mucha wyjaśnił, że mężczyzna jest chory, ale zamierza, w miarę możliwości, uczestniczyć w procesie w kolejnych terminach.

Do wypadku doszło w grudniu 2017 roku w rejonie oznakowanego przejścia dla pieszych na ul. Krzyżanowskiego w Rzeszowie. W wyniku potrącenia wówczas 22-letni Kamil, pochodzący z Jarosławia rzeszowski student, doznał poważnych obrażeń ciała, w tym urazu kręgosłupa, uszkodzenia rdzenia kręgowego, co spowodowało paraliż czterokończynowy. Przeszedł też dwie poważne operacje. Przez pewien czas mężczyzna nie oddychał samodzielnie, robił to za niego respirator.

Początkowo postępowanie w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie, jednak nie przedstawiła lekarzowi zarzutów, a jedynie odebrano mu prawo jazdy. W marcu 2018 r. śledztwo przejęła prokuratura okręgowa.

Powołała ona zespół biegłych z zakresu ruchu drogowego, którzy mieli ustalić przebieg i okoliczności wypadku. Ich opinia pozwoliła prokuraturze na postawienie zarzutów nie tylko prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwym; sprawca wypadku miał wówczas około 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu; ale też spowodowania w tym stanie wypadku, w którym ciężkich obrażeń ciała doznał młody mężczyzna.

Prokuratura zastosowała wobec 49-letniego lekarza poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł i nakaz powstrzymania się od prowadzenia samochodów. Wcześniej odebrano mu już prawo jazdy.

Agnieszka Pipała

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum