Różne interpretacje prawa w zakresie uznania chorób zawodowych

Autor: Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 22 kwietnia 2009 09:11

Większość sędziów nie stosuje przepisów, które na mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego stracą moc w lipcu. Jest to z korzyścią dla tych, którym urzędnicy nie chcą uznać schorzeń wynikłych z wykonywanej pracy. Nie wszyscy jednak sędziowie kierują się logiką i ekonomią - informuje Rzeczpospolita.

Spawacz z Łodzi, który przed łódzkim sądem starał się o uznanie, że jego nowotwór złośliwy powstał z powodu szkodliwych warunków pracy, może czuć się usatysfakcjonowany. Sąd, nie wnikając w zawiłości proceduralne sprawy, uchylił decyzję wojewódzkiego inspektora sanitarnego, który odmawiał uznania choroby. Przy wydawaniu wyroku sąd powołał się na to, że przepisy, na podstawie których urzędnicy wydali niekorzystne dla spawacza decyzje, są niekonstytucyjne.

– W sytuacji, gdy skarżący cierpi na schorzenie, które nie zostało uznane za chorobę zawodową na podstawie niekonstytucyjnych przepisów rozporządzenia, należy odmówić ich zastosowania, a sprawa dotycząca stwierdzenia, czy skarżący cierpi na chorobę zawodową, powinna zostać rozpoznana na podstawie przepisów, które zostaną uchwalone w zgodzie z konstytucją – uzasadniała sędzia Irena Krzemeniewska.

Przyczyną zamieszania jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego sprzed prawie roku zgodnie z którym art. 237 § 1 pkt 2 i 3 kodeksu pracy oraz rozporządzenie w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach utracą moc obowiązującą, ale dopiero 3 lipca 2009 r. Czyli po 12 miesiącach od publikacji orzeczenia w Dzienniku Ustaw.

W uzasadnieniu tego wyroku TK podkreślił, że zakwestionowane przepisy o chorobach zawodowych są niezbędnym elementem porządku prawnego i służą realizacji istotnych uprawnień pracowniczych. Tymczasem kodeks pracy nie zawiera żadnych wytycznych dotyczących treści rozporządzenia o chorobach zawodowych. Dlatego Sejm dostał aż rok na ich poprawienie.

Po werdykcie Trybunału Konstytucyjnego wiele sądów administracyjnych uchyla niekorzystne dla pracowników decyzje, które nie chcą ich schorzeń zakwalifikować jako chorób zawodowych. Powołują się na niekonstytucyjność przepisów stwierdzoną wyrokiem Trybunału.

Krakowscy sędziowie przedstawiają dodatkowo argumenty praktyczne. Ich zdaniem nie ma logicznych przesłanek kończenia takich postępowań na podstawie niekonstytucyjnych przepisów, a następnie wznawiania ich (zainteresowani mieliby na to miesiąc od utraty mocy niekonstytucyjnych przepisów, czyli termin zacząłby biec 3 lipca ).

Inne stanowisko zajmuje natomiast między innymi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. W jednym ze swoich orzeczeń jednoznacznie odniósł się do sytuacji, gdy dochodzi do odroczenia utraty mocy przepisów po wyroku Trybunału.

– Skoro zarówno w dniu wydania zaskarżonej decyzji, jak i w dacie orzekania przez sąd omawiane unormowania zachowują moc obowiązującą, ocenę legalności wydanego w sprawie rozstrzygnięcia należało przeprowadzić,uwzględniając ich treść – argumentuje w pisemnym uzasadnieniu sędzia Adam Mikusiński. Ostatecznie te kontrowersje rozstrzygnie dopiero Naczelny Sąd Administracyjny, bo większość orzeczeń, w których powołano się na wyrok Trybunału, nie jest prawomocna.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum