RPO pyta o "dyscyplinarki" lekarzy. Chodzi o promowanie postaw antyzdrowotnych

Autor: oprac. JKB • Źródło: RPO, Rynek Zdrowia12 stycznia 2022 15:04

Do Rzecznika Praw Obywatelskich docierają skargi dotyczące możliwych nieprawidłowości związanych z postępowaniami wyjaśniającymi w sprawie odpowiedzialności zawodowej lekarzy.

RPO pyta o "dyscyplinarki" lekarzy. Chodzi o promowanie postaw antyzdrowotnych
RPO otrzymał skargi od grupy lekarzy. Fot. AdobeStock
  • RPO informuje, że przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej prowadzone są postępowania wobec lekarzy rzekomo propagujących "antyzdrowotne" postawy
  • Skargi do RPO dotyczą, m.in. zbyt ogólnego sposobu formułowania zarzutów, a także braku dostępu do akt
  • - W mojej ocenie przedstawione zarzuty są wystarczająco precyzyjne i zrozumiałe – napisał Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Grzegorz Wrona

RPO o postępowaniu dyscyplinarnym lekarzy

Jak zaznacza RPO, otrzymuje wiele skarg związanych z nieprawidłowościami, które rzekomo mają zachodzić w postępowaniach wyjaśniających dotyczących odpowiedzialności zawodowej lekarzy. Dotyczy to sygnatariuszy apeli:

  1. Listu otwartego polskich lekarzy, naukowców i pracowników służby zdrowia do polskich władz oraz mediów z dnia 5 października 2020 r.
  2. Apelu naukowców i lekarzy w sprawie szczepień na koronawirusa
  3. Listu otwartego do Prezydenta i Rządu RP z grudnia 2020 r.

Jak podano, RPO już wcześniej napisał do NROZ (Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej), że nie należy ogólnie utożsamiać swobody wypowiedzi z "prawem do swobodnego głoszenia przez lekarzy, czyli osoby wykonujące zawód publicznego, poglądów niezgodnych z aktualną wiedzą naukową albo promujących postawy antyzdrowotne".

Możliwy brak obiektywizmu w postępowaniach

Jednak jak dodał Rzecznik, wszelkie postępowania w tej sprawie powinny odbywać się zgodnie z poszanowaniem przepisów i praw przysługujących obu stronom postępowania.

- Obwinieni lekarze, sygnatariusze tych listów, piszą do RPO, że stawiane im zarzuty są zbyt ogólne. Nie wskazuje się w nich precyzyjnie, które wypowiedzi miały propagować postawy antyzdrowotne bądź były sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną. W konsekwencji, z uwagi na zbyt ogólny sposób formułowania zarzutów, lekarzy pozbawia się możliwości ustosunkowania się do nich i złożenia  wyjaśnień – zaznaczył RPO.

Rzecznik Praw Obywatelskich zaznaczył przy tym, że lekarze uważają, że w toczących się postępowaniach występowanie prezesa NRL jako pokrzywdzonego jest przejawem braku obiektywizmu. Oprócz tego zostali powołani biegli, którzy również zdaniem lekarzy nie są bezstronni.

Odpowiedź od rzecznika dyscyplinarnego lekarzy

RPO otrzymał w związku z powyższymi uwagami odpowiedź od Grzegorza Wrony, czyli Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Jak zaznaczył, przedmiotem postępowania jest możliwość popełnienia przez grupę lekarzy przewinienia polegającego na publicznym przekazywaniu w formie listów otwartych i apeli informacji, które mogą być niezgodne z aktualną wiedzą medyczną lub promować postawy antyzdrowotne.

Jak zaznaczył NROZ, od momentu wszczęcia postępowania pojawiają się liczne zastrzeżenia od lekarzy, których to dotyczy. I szczegółowo wyjaśnia: 

  • Zarzuty postawione w tym postępowaniu lekarzom odnoszą się do treści konkretnych dokumentów, które są publicznie dostępne. W ocenie NROZ przedstawione zarzuty są wystarczająco precyzyjne i zrozumiałe.
  • W ramach prowadzonego postępowania w szczególności dokonywana jest analiza licznych publikacji wskazywanych przez lekarzy, których dotyczy postępowanie.
  • Ze względu na ewentualne przewinienia zawodowe, za pokrzywdzonego należy uznać samorząd lekarski, a prezes NRL go reprezentuje jako pokrzywdzonego.
  • Rzecznik prowadzący postępowanie wyjaśniające umożliwia uprawnione strony i ich pełnomocników (na ich wniosek) dostęp do akt tego postępowania.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum