RPO o więźniach w stanie paliatywnym: prawo pozwala zwolnić ich do domu lub do szpitala

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 04 lutego 2021 15:47

Nie ma potrzeby, by osoby w stanie paliatywnym odbywały karę pozbawienia wolności - podkreślał w czwartek RPO Adam Bodnar. Zdaniem Biura RPO, Służba Więzienna powinna częściej występować do sądów penitencjarnych m.in. o orzeczenie przerwy w karze.

RPO o więźniach w stanie paliatywnym: prawo pozwala zwolnić ich do domu lub do szpitala
RPO Adam Bodnar Fot. Archiwum

Przedstawiciele Biura podkreślali potrzebę kompleksowej zmiany całego systemu, który ich zdaniem powinien kierować się zasadą humanitaryzmu względem osadzonego.

Z obszernym wystąpieniem dotyczącym więźniów w stanie terminalnym, niesamodzielnych oraz wymagających dalszego specjalistycznego leczenia RPO Adam Bodnar zwrócił się do Służby Więziennej już w marcu 2019 r. Było ono efektem wizytacji przeprowadzanych w sześciu aresztach lub zakładach karnych.

Z obserwacji wynikało, że część więźniów mimo złego stanu zdrowia nie miała zapewnionej odpowiedniej opieki. - Nie pozwalajmy na to, by umierający więźniowie odchodzili w samotności w szpitalach więziennych. Prawo pozwala zwolnić ich do domu lub szpitala, gdzie będzie mogła przyjść rodzina - apelował RPO.

Problemowi sytuacji osób w stanie paliatywnym w jednostkach penitencjarnych poświęcone było czwartkowe spotkanie zespołu roboczego, w którym udział wzięli m.in. RPO Adam Bodnar oraz jego zastępczyni Hanna Machińska.

Machińska podkreśliła, że w całej sprawie kluczowe jest stosowanie zasady humanitaryzmu. Jej zdaniem Służba Więzienna powinna wykorzystać przysługujące jej uprawnienia w znacznie większym zakresie niż obecnie, zwłaszcza w kwestii występowania do sądów penitencjarnych. - Brakuje też kierowania do sądów informacji o chorobach skazanych - dodała.

Jak wskazywała, to na SW ciąży obowiązek "racjonalnej oceny sytuacji" w przypadku każdego osadzonego. - Niestety, coraz rzadziej sądy penitencjarne wydają postanowienia o udzieleniu przerwy w orzeczonej karze osobom ciężko chorym - powiedziała.

Z danych wynika, że mimo zmniejszania się liczby osadzonych, wzrasta liczba ich zgonów. - Ogólna liczba zgonów wzrosła o 27 proc., natomiast liczba zgonów z powodów naturalnych wzrosła o 53 proc. W 2019 r. było to 129 osób  - mówiła Machińska. Jak dodała, "drastycznie zmalała" liczba wystawianych przez lekarzy świadectw, zgodnie z którymi więzień nie może być leczony w przywięziennym zakładzie karnym. - W 2019 r. było ich 538, podczas gdy w 2009 r. - 1182 - wskazała.

W odpowiedzi na kierowane do niej w 2019 r. sugestie Służba Więzienna zaznaczyła, że może ona jedynie wnosić o przerwę w karze osoby ciężko chorej, ale już nie o zawieszenie wykonania tej kary. SW podkreśliła także trudności we współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi podległymi ministrowi zdrowia.

W piśmie wskazano również na potrzebę zmiany prawa tak, by do więzień i aresztów nie trafiali skazani i aresztowani w ostrej psychozie lub w stanie zagrażającym życiu. Takie przepisy obowiązywały już wcześniej, jednak od 1 lipca 2015 r. każda osoba aresztowana lub skazana - choćby nawet była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia - musi być przyjęta do jednostki penitencjarnej. Dopiero później ma mieć zapewnioną odpowiednią opiekę lekarską.

Dotychczas Biuro RPO przeanalizowało szczegółowo 10 przypadków zgonów skazanych i tymczasowo aresztowanych. W jednym z przywoływanych przez Biuro RPO przypadków młody człowiek chorujący na chłoniaka Hodgkina i zakwalifikowany do leczenia paliatywnego w hospicjum lub szpitalu więziennym po kilku miesiącach od decyzji lekarzy wciąż przebywał w zwykłej celi mieszkalnej - o powierzchni "tak niewielkiej, że nawet osoba sprawna fizycznie nie jest w stanie swobodnie się poruszać". Z relacji współosadzonych wynikało, że mężczyzna załamał się z powodu braku pozytywnych efektów leczenia - osiwiał, bardzo schudł, miewał halucynacje, a jednocześnie przez długi czas nie wdrożono zaleceń lekarzy.

W toku jest analiza kolejnych kilkudziesięciu spraw.

Sonia Otfinowska - PAP

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze