pwx/Rynek Zdrowia | 15-10-2020 21:58

Ptok: nie można w ciągu kilku dni przeszkolić pielęgniarki w obsłudze respiratora

Zdaniem Krystyny Ptok, przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych zapowiadana zmiana w ustawie, w której rząd wycofuje się w czasie pandemii Covid-19 z karania medyków za błąd nieumyślny cieszy, ale nie zmienia to faktu, że pielęgniarka nie może obsługiwać respiratora bez odpowiedniego, wymagającego czasu, przeszkolenia.

Krystyna Ptok o pielęgniarkach: - My nie możemy zagrażać pacjentom. Fot. PTWP

Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, wypowiadając się w  czwartek (15 października) wieczorem w TVN24 zwróciła uwagę, że mało zrobiliśmy w tym okresie, gdy byliśmy przekonywani przez premiera, że najgorszy czas epidemii mamy już za sobą.

Pytana czy wobec braku personelu do opieki nad pacjentami covidowymi pielęgniarki mogą szerzej niż dotąd zająć się obsługą respiratorów, odpowiedziała, że będzie to bardzo trudne - ze względu na wymagany czas szkolenia oraz bezpieczeństwo pacjentów

- Szkolenie podstawowe pielęgniarek trwa jest 3 miesiące. Nie wyobrażam sobie w tej chwili jak  pielęgniarka, która jest np. specjalistką w dziedzinie geriatrii i opiekowała dotąd osobami starszymi, przejdzie szkolenie kilkudniowe i stanie przy respiratorze. Przecież my nie możemy zagrażać pacjentom - mówiła.

Jak dodała, środowisko pielęgniarek bardzo cieszy fakt, że premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w czwartek zmiany w prawie, które mają zdjąć z medyków odpowiedzialność za nieumyślne błędy medyczne. Chodzi o zapis w artykule 37a kodeksu karnego, który wprowadził wyższy wymiar kary za błędy medyczne, w tym za błąd popełniony nieumyślnie.

- Słuchając premiera zrozumiałam, że mowa o lekarzach, ale sądzę, że zapowiadana klauzula dobrego Samarytnina będzie się odnosiła się także do pielęgniarek - mówiła nawiązując do oczekiwań, że pielęgniarki podejmą się obsługi respiratorów u chorych covidowych w szpitalach, w których brakuje lekarzy.

Zaznaczyła, że cieszy się z zapowiadanych zmian w ustawie, które mogłyby zachęcić pielęgniarki bez specjalizacji w anestezjologii do podjęcia ryzyka opieki nad chorym pod respiratorem już po krótkim przeszkoleniu. Ostrzegała jednak, że zbyt pospieszne szkolenie pielęgniarek w obsłudze respiratorów też jest ryzykowanym rozwiązaniem.

- Specjalizacja pielęgniarki anestezjologicznej trwa 2 lata i dlatego nie sądzę, by po kilkudniowym szkoleniu pielęgniarka z inną specjalizacją mogła obsługiwać aparaturę, jak na OIOM - powtórzyła. 

Jak powiedziała Ptok, pielęgniarki są "gotowe do podejmowania nowych zadań w czasie pandemii, bo sytuacja tego wymaga". - Ale zróbmy to w taki sposób by nie zaszkodzić  pacjentom, a pielęgniarek nie narażać na konsekwencje - mówiła, podkreślając, że ewentualne szybkie przeszkolenie pielęgniarek w obsłudze respiratorów musiałoby być przemyślane.