Przestrzeganie praw pacjenta w Polsce: komentarze po sprawozdaniu RPP

Autor: MAK/Rynek Zdrowia • • 11 stycznia 2021 19:56

Niedawno na stronie Rzecznika Praw Pacjenta ukazało się sprawozdanie opisujące poziom przestrzegania praw pacjenta w Polsce i działania podejmowane w tym zakresie przez RPP. Niezmiennie od wielu lat, najczęściej naruszane jest prawo do świadczeń zdrowotnych.

Przestrzeganie praw pacjenta w Polsce: komentarze po sprawozdaniu RPP
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022
  • Nadal prawem pacjenta nieprzestrzeganym w stopniu wysokim (powyżej 25% naruszeń prawa w stosunku do wszystkich naruszeń praw pacjenta) pozostaje prawo do świadczeń zdrowotnych.
  • Pozytywna zmiana nastąpiła w zakresie prawa pacjenta do dokumentacji medycznej, choć RPP nadal określa je jako nieprzestrzegane w stopniu średnim.
  • Co do zasady (poniżej 5% naruszeń prawa w stosunku do wszystkich naruszeń) przestrzegane jest, między innymi: prawo do informacji o stanie zdrowia, prawo do poszanowania intymności i godności, prawo do udzielenia zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego, prawo do obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, prawo do tajemnicy związanej z pacjentem.
  • Są tylko dwa prawa, które RPP określił jako przestrzegane: prawo do umierania w spokoju i godności oraz prawo do opieki duszpasterskiej.


Własne oceny dotyczące przestrzegania praw pacjenta opublikowały przedstawicielki czterech fundacji: Fundacji MY PACJENCI, Fundacji Urszuli Jaworskiej, Fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa, Fundacji Rodzić po Ludzku.

Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji MY PACJENCI przypomina, że system ochrony zdrowia w Polsce nigdy nie stawiał potrzeb pacjenta w centrum, a jego prawa bywały nagminnie łamane. Dzięki działaniom Rzecznika Praw Pacjenta i licznych organizacji pacjentów ta sytuacja zaczęła się poprawiać. - Niestety, w czasie pandemii system stał się praktycznie całkowicie skupiony na koronawirusie i zapomniał, że istnieją inne choroby. Takie skupienie na jednej jednostce chorobowej nie mogło się skończyć inaczej, jak naruszeniem podstawowego prawa pacjentów, jakim jest prawo do świadczeń zdrowotnych - zaznacza prezes Kołodziej.

- Tym, co cieszy jest zmiana w świadomości pacjentów. Ogromnym plusem uważam sam fakt, że pacjenci głośno mówią o swoich prawach i domagają się ich przestrzegania, o czym świadczy choćby to, że dzwonią i kontaktują się z Rzecznikiem Praw Pacjenta - dodaje.

Pytana o to, na ile świadomość praw pacjenta jest sprawą pokoleniową, Magdalena Kołodziej zauważyła, że przestrzeganie praw pacjenta w praktyce często sprowadza się do braku odpowiedniej komunikacji: - Umiejętności komunikacyjne, łatwość nawiązania kontaktu z pacjentem czy udzielania mu informacji nie jest związana z wiekiem, tylko zależy od cech  i umiejętności indywidualnych - podkreśla.

W czasie pandemii system stał się praktycznie całkowicie skupiony na koronawirusie i zapomniał, że istnieją inne choroby. To nie mogło się skończyć inaczej, jak naruszeniem podstawowego prawa pacjentów, jakim jest prawo do świadczeń zdrowotnych

• Urszula Jaworska, której Fundacja od lat działa na rzecz pacjentów jest zdania, że świadomość pacjentów co do przysługujących im praw wciąż nie jest dostateczna, nawet na poziomie ogólnej dostępności świadczeń, typu możliwość rejestracji, konsultacji telefonicznej, prawa do e-recepty czy e-zwolnienia. Samo spisanie praw pacjenta nie wystarczy. Trudno jest respektować coś, o czym żadna ze stron nie ma wystarczającej wiedzy.

Urszula Jaworska wskazuje też na drugą stronę medalu, czyli obowiązki pacjenta. - Nasza Fundacja od kilku lat ma wpisane w statut „obowiązki pacjenta”. Polegają na tym, że jeśli pacjent decyduje się na pomoc medyczną, leczenie, opiekę medyczną, to ma obowiązek stosować się do zaleceń lekarza. To jest współodpowiedzialność za proces leczenia. Drugim obowiązkiem pacjenta jest to, że jeśli ma możliwość umówienia się na wizytę, to istnieje obowiązek jej odwołania. Oczywiście tutaj nie zawsze jest to możliwe i wina nie zawsze leży po stronie pacjenta. Ponadto pacjent powinien w ramach swoich obowiązków rzeczywiście świadomie podchodzić do profilaktyki, dbania o siebie - zaznacza Urszula Jaworska.

Na pytanie, co można zrobić, aby świadomość praw pacjenta była bardziej powszechna, wskazuje na problem zawiłości systemu, braku jasnych, zrozumianych zapisów oraz różnorodności ich interpretacji.

Jeśli pacjent decyduje się na pomoc medyczną, leczenie, opiekę medyczną, to ma obowiązek stosować się do zaleceń lekarza. To jest współodpowiedzialność za proces leczenia.

Dorota Jasińska, prezes u Fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa zwraca uwagę, że na tle dość słabej pozycji polskiego systemu ochrony zdrowia w rankingach europejskich, opieka paliatywna długo zajmowała wysokie miejsca. To się jednak zmienia. Szybko starzejące się społeczeństwo i wzrastająca liczba chorób nowotworowych powodują, że system opieki paliatywnej i hospicyjnej nie jest w stanie zapewnić dostępu do tych świadczeń wszystkim pacjentom, którzy potrzebują takiej opieki.

- Długi czas oczekiwania na miejsce w hospicjum jest oczywistym naruszeniem praw pacjenta w dostępie do świadczeń gwarantowanych. Boli szczególnie to, że ci pacjenci nie mają czasu na czekanie. Potrzebują wielowymiarowej kompleksowej opieki i nie chodzi tu tylko o lekarza i pielęgniarkę, ale także psychologa czy nawet prawnika. Bez zwiększenia nakładów na opiekę paliatywną i reorganizację całego systemu, nie uda się poprawić dostępności do tej opieki - uważa Dorota Jasińska.

Jej zdaniem, jeśli chodzi o świadomość samych pacjentów i ich rodzin, to sytuacja zmienia się zdecydowanie na lepsze. Przynajmniej w dużych ośrodkach miejskich, bo to tam najszybciej rozwija się sieć hospicjów domowych. - Osoby, które decydują się na pracę w hospicjum, mają pełną świadomość, że towarzyszą pacjentom w wyjątkowym momencie ich życia. Empatia, cierpliwość i umiejętność rozmawiania z pacjentem są tu podstawą. Prawo poszanowania godności pacjenta, obok prawa do uśmierzania bólu są kluczowymi wartościami, jakimi się kierują - podkreśla prezes Jasińska.

Długi czas oczekiwania na miejsce w hospicjum jest oczywistym naruszeniem praw pacjenta w dostępie do świadczeń gwarantowanych. Boli szczególnie to, że ci pacjenci nie mają czasu na czekanie.

• Ze sprawozdania Rzecznika Praw Pacjenta wynika, że kobiety w ciąży i rodzące są grupą, w przypadku której prawa pacjenta łamane są wyjątkowo często. Potwierdza to Joanna Pietrusiewicz, prezes Fundacji Rodzić po Ludzku, która prowadzi stały monitoring opieki okołoporodowej. Z badań Fundacji wynika, że ponad połowa kobiet doświadcza łamania prawa w czasie pobytu w szpitalu, z czego prawie 20% doświadcza przemocy.

- W mojej opinii kobiety nadal zbyt mało wiedzą o tym, co w ramach powszechnego ubezpieczenia im się należy. A wiedza jest takim czynnikiem ochronnym w zakresie łamania prawa. Nasze badanie z 2018 roku wskazuje, że te kobiety, które były gorzej wyedukowane, otrzymywały gorszą opiekę i częściej doświadczały łamania prawa - komentuje Joanna Pietrusiewicz.

Dlatego Fundacja zachęca kobiety, aby edukowały się i korzystały z zajęć szkoły rodzenia i innych przysługujących im świadczeń. Wiele kobiet wciąż nie jest świadomych, że każdy zabieg medyczny powinien być poprzedzony pełną i zrozumiałą informacją, dopiero wtedy pacjentka ma prawo zgodzić się na jego wykonanie lub nie. Joanna Pietrusiewicz zwraca też uwagę na wyjątkowość sytuacji, w jakiej znajdują się kobiety w szpitalu przed i po porodzie: - Uważamy, że to, co się dzieje w opiece okołoporodowej, jest taką soczewką, w której widać problemy danej placówki i pokazuje, jakimi wartościami kieruje się personel - podkreśla.

Wiele kobiet wciąż nie jest świadomych, że każdy zabieg medyczny powinien być poprzedzony pełną i zrozumiałą informacją, dopiero wtedy pacjentka ma prawo zgodzić się na jego wykonanie lub nie.

***

- Pacjentowi, który nie jest świadomy przysługujących mu praw, trudno jest je wyegzekwować. W ten sposób sama stawia się na słabszej pozycji. Tak krótko można podsumować najważniejsze wnioski, jakie płyną z wypowiedzi naszych komentatorek. Kluczem zatem jest edukacja, jak najbardziej powszechna, obejmująca zarówno pacjentów, jak i personel medyczny. Dlatego wyjątkowego znaczenia nabierają propozycje poprawy stanu wiedzy, jakie zostały uwzględnione przez Rzecznika Praw Pacjenta w Sprawozdaniu za rok 2019 - zaznacza Aneta Grzegorzewska, dyrektor ds. korporacyjnych i relacji zewnętrznych w Gedeon Richter.

W jej opinii na szczególną uwagę zasługuje inicjatywa wprowadzenia do szkolnej podstawy programowej przedmiotu „wiedza o zdrowiu”. Jego celem miałaby być nie tylko popularyzacja profilaktyki, wiedzy o prawach i obowiązkach pacjenta, ale także edukacja, jak się poruszać w praktyce po polskim systemie ochrony zdrowia.

- Ze swej strony staramy się wspierać wszelkie inicjatywy, których celem jest poprawa jakości życia pacjentów. Właśnie teraz zainicjowaliśmy wraz z Instytutem Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej konkurs pt.: „Grant na Zdrowie”, kierowany do organizacji pozarządowych, po to aby wspierać projekty przyczyniające się do poprawy jakości i komfortu życia w obszarze zdrowia kobiet - podsumowuje Aneta Grzegorzewska.

Pacjentowi, który nie jest świadomy przysługujących mu praw, trudno jest je wyegzekwować. W ten sposób sama stawia się na słabszej pozycji.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze