Prof. Grodzki: do wyrażenia wdzięczności dla lekarza nie są potrzebne kwiaty, bombonierki i koniaki

Autor: KG/Rynek Zdrowia • • 20 stycznia 2020 12:41

Wdzięczność można wyrazić słownie, listem, wpisem na Facebooku i nie ma potrzeby żadnych kwiatów, bombonierek, czy marnej jakości koniaków - mówił w poniedziałek (20 stycznia) w porannym programie Radia ZET prof. Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

Prof. Tomasz Grodzki, marszałek Senatu Fot. Archiwum

W programie padło pytanie, dlaczego lekarze mają problem z ustaleniem standardów etycznych, które eliminują podarunki od pacjentów, szczególnie przed zabiegiem.

Prof. Grodzki wskazał, że przed zabiegiem rozmawia się o chorobie, o kształcie operacji i o tym, jak choremu pomóc. Potem odniósł się do prezentów dla lekarzy od pacjentów i ich rodzin.

- Generalnie należy to zjawisko rugować. Wdzięczność można wyrazić słownie, listem, wpisem na Facebooku i nie ma potrzeby żadnych kwiatów, bombonierek, czy marnej jakości koniaków. Nie mówiąc już o pieniądzach, bo to nie wchodzi w rachubę - podkreślił  w Radio ZET marszałek Senatu.

Dodał, że ''powinniśmy przebudować relacje lekarz-pacjent w tym zakresie''.

Jak wskazywał, w dobie doktora Google lekarze są często krytykowani, pytani dlaczego podjęli taką, a nie inną decyzję. Są także nagrywani podczas wizyt na telefonach komórkowych, aby pacjent miał dowód na to, co powiedział lekarz.

- Przypominam jednak, że kształcenie lekarza twa 6 lat, a specjalizacja drugie tyle. Jeżeli ktoś przez dwie noce siedział w internecie i jest przekonany, że wszystko wie o swojej chorobie, to jest w błędzie - powiedział prof. Grodzki.

Chirurg został zapytany, czy nie wziął koperty z pieniędzmi, ewentualnie alkoholu od rodziny pacjenta po operacji. Profesor przyznał, że pacjenci przynosili alkohol, koniak zwany ''zemstą marynarza'', bo nazywał się ''Martino'' i był najtańszy w Baltonie czy innym sklepie wolnocłowym. Ocenił, że jest to zjawisko, które powinno zostać wykorzenione.

- Koperty nigdy nie przyjąłem. Mam na to dziesiątki oświadczeń, bo ludzie oburzeni tym atakiem na mnie, piszą jak było naprawdę. I następni pytają, czy mają napisać jak było naprawdę, ponieważ to fabrykowanie dowodów - to mnie bardzo martwi i jest obrzydliwe -  przeczy standardom demokratycznego państwa i bezstronnej działalności wymiaru sprawiedliwości - podsumował prof. Grodzki.

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum