Prof. Czauderna: system odszkodowawczy za zdarzenie niepożądane działa wadliwie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 17 lutego 2019 10:39

Potrzebny jest nowy system pozasądowego dochodzenia odszkodowań przez pacjentów za zdarzenia niepożądane w opiece zdrowotnej - ocenia prof. Piotr Czauderna z prezydium rady społecznej debaty ogólnopolskiej "Wspólnie dla Zdrowia".

Prof. Czauderna: system odszkodowawczy za zdarzenie niepożądane działa wadliwie
Na zdj. prof. Piotr Czauderna, kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

- System odszkodowawczy za zdarzenie niepożądane działa wadliwie, dlatego często pacjenci wchodzą na drogę sądową. Prowadzi to do penalizacji medycyny. Jest to absolutnie zła tendencja - powiedział prof. Piotr Czauderna, kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i członek prezydium rady społecznej debaty ogólnopolskiej "Wspólnie dla Zdrowia". M.in. sprawie odszkodowań za zdarzenia niepożądane poświęcona będzie kolejna konferencja debaty "Wspólnie dla Zdrowia". Odbędzie się ona 28 lutego w Gdańsku.

Prof. Czauderna wskazał na przykład Dani, gdzie - jego zdaniem - jest najlepiej zorganizowany system odszkodowawczy. - Tam, rocznie do sądów trafia zaledwie 4 do 5 spraw związanych z odszkodowaniem za zdarzenia niepożądane. Cała reszta jest rozstrzygana w ramach systemu pozasądowego. Musimy w Polsce coś takiego zbudować - oznajmił.

Zwrócił uwagę, że w duńskim systemie "nie przesądza się o winie (personelu medycznego za zdarzenia niepożądane - PAP), uważa się, że pacjentowi należy się kompensacja". - W Stanach Zjednoczonych - mimo, że tam wypłacane są gigantyczne odszkodowania - obowiązuje zasada, że nie można założyć lekarzowi sprawy karnej, jeżeli wydarzenie niepożądane nie było wynikiem umyślnego postępowania lekarzy. Są tylko możliwe dochodzenia na drodze cywilnej - wyjaśnił ekspert.

- W Polsce zakłada się (lekarzom - PAP) sprawy karne. W ich ramach ekspertyzy są za darmo, nie ponosi się opłat sądowych, a jak się taką sprawę wygra, to łatwo na drodze postępowania cywilnego walczyć o odszkodowanie. To jest błędne rozwiązanie - powiedział profesor.

Czauderna ocenił, że w ten sposób "buduje się kulturę ogromnej nieufności między lekarzem, a pacjentem". - Ostatecznie prowadzi to do rozwoju medycyny defensywnej. Lekarz zleca niepotrzebnie mnóstwo badań, tylko po to, żeby się zabezpieczyć na wypadek ewentualnych roszczeń. To w znaczny sposób podnosi koszty funkcjonowania systemu, a my tych pieniędzy tak dużo nie mamy - podkreślił.

Obecnie działający pozasądowy system kompensacyjny w zakresie orzekania o zdarzeniach medycznych przez wojewódzkie komisje ds. orzekania o zdarzeniach medycznych został wprowadzony ustawą z 2011 r. Jego celem miało być usprawnienie i uproszczenie dochodzenia roszczeń przez pacjentów z tytułu szkód wynikłych z tzw. zdarzeń medycznych, których efektów doznali w następstwie udzielania im świadczeń zdrowotnych w szpitalach. W ocenie NIK system nie zapewniał pacjentom szybkiego rozpatrzenia sprawy. A poszkodowani pacjenci kierowali coraz więcej spraw do organów ścigania. W 2016 r. prokuratury w całym kraju prowadziły prawie 5 tys. postępowań, tj. o blisko 46 proc. więcej niż w 2015 r. 

Wojciech Kamiński (PAP)

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum