gazeta.pl/Rynek Zdrowia | 27-07-2011 12:14

Prof. Bielecki: piętnuje się chirurga, zanim komisja zaczęła pracować

Przyczyny błędu medycznego, polegającego na wycięciu pacjentowi zdrowej nerki, bada komisja zewnętrzna powołana przez prof. Macieja Krzakowskiego, zdymisjonowanego szefa warszawskiego Centrum Onkologii. Sprawą zajmuje się też Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej.

Prof. Krzysztof Bielecki, znany chirurg powołany w skład komisji, która ma wyjaśnić okoliczności wycięcia zdrowej nerki, wyraża w Gazecie Wyborczej zdumienie, że zanim jeszcze komisja zaczęła pracować, już się mówi o błędzie lekarskim, piętnuje chirurga prowadzącego operację i odwołuje ordynatora całego oddziału (z funkcji zrezygnował Andrzej Cichocki, ordynator chirurgii).

- To, co zaszło w czasie operacji, nazywamy "zdarzeniem niepożądanym". Jak długo odpowiednia komisja nie ustali, kto zawinił, nie możemy mówić o błędzie lekarskim. Polska należy do krajów zacofanych pod tym względem, w innych krajach Unii Europejskiej jest ochrona prawna w przypadku takich incydentów - podkreśla prof. Bielecki.

Jak informuje Gazeta, pacjent, który stał się ofiarą "zdarzenia niepożądanego" czuje się dobrze. Za dwa tygodnie przejdzie kolejną operację.

Więcej: www.gazeta.pl