Prezes NRPiP: są pielęgniarki, które chcą pomóc i wrócić do pracy w czasach epidemii koronawirusa

Autor: pw/Rynek Zdrowia • • 16 kwietnia 2020 10:38

W oparciu o rozporządzenia w ramach tarczy antykryzysowej pracodawcy mogą zatrudnić po 2-tygodniowym przeszkoleniu pielęgniarki, które miały przerwę w wykonywaniu zawodu. - Pielęgniarka dostaje mentora, czyli pielęgniarkę, która będzie nadzorowała to przeszkalanie - mówi nam Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Fot. PTWP

Jak zaznacza prezes NRPiP Zofia Małas, po wprowadzeniu nowych rozwiązań prawnych, umożliwiających szybszy powrót do zawodu w czasach pandemii koronawirusa, pojawiają się zapytania od pielęgniarek, które ponownie chcą podjąć pracę.

W ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej poszerzono możliwość wykonywania zawodu. Pielęgniarka lub położna, która nie wykonuje zawodu łącznie przez okres dłuższy niż 5 lat w okresie ostatnich 6 lat, a zamierza podjąć jego wykonywanie, może rozpocząć wykonywanie zawodu w podmiocie leczniczym, po zawiadomieniu o tym właściwej okręgowej rady pielęgniarek i położnych.

- Pielęgniarka lub położna w czasie pierwszych 2 tygodni wykonywania zawodu realizuje obowiązki zawodowe we współpracy z inną pielęgniarką lub położną pracującą w tym samym podmiocie leczniczym - wyjaśnia Zofia Małas.

Po zmianach w prawie także pielęgniarki i położne, które nie mają wyższego wykształcenia będą mogły pełnić dyżur medyczny. Po wyrażeniu zgody na piśmie mogą być zobowiązane do pracy w wymiarze przekraczającym przeciętnie 48 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym. Mogą zostać zobowiązane do pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych, ale za każdą godzinę gotowości przysługuje im wynagrodzenie w wysokości 50% stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego.

Jak dodaje Zofia Małas nie jest jednak możliwe szybkie podjęcie pracy w zawodzie przez te pielęgniarki, które nie pracowały przez bardzo długi okres czasu.

- Zgłaszają się do izb panie, które miały nawet 20 lat przerwy w pracy i więcej, lub po otrzymaniu dyplomu w ogóle nie wykonywały pracy. Mają formalne prawo wykonywania zawodu, ale wcześniej konieczne jest przeszkolenie, z tym, że takie przeszkolenie w normalnych warunkach trwa minimum pół roku, bo musi być prowadzone na oddziałach - zaznacza prezes NRPiP.

Tłumaczy: - Można rozważać skrócenie takiego szkolenia, ale nie do 2 tygodni, bo to za krótki okres, by przypomnieć wiedzę po bardzo długiej przerwie. Jeśli jednak takie osoby deklarują chęć podjęcia pracy już, to nieoceniona mogłaby się okazać ich pomoc pielęgniarkom w czynnościach pielęgnacyjno-opiekuńczych.

Samorząd pielęgniarski proponował również, by dla łagodzenia braków kadrowych sięgnąć po pielęgniarki z sanatoriów. - Oczywiście inny jest charakter pracy pielęgniarki w sanatorium czy szkolnej niż pracującej na oddziale szpitalnym, gdzie potrzebne są szczególne kwalifikacje. Panie jednak mogą być bardzo przydatne tam, gdzie potrzebna jest ocena stanu zdrowia i opieka nad pacjentem, np. w izolatorium. Niektóre izby pomagają wojewodzie skompletować kadrę do izolatoriów - mówi prezes NRPiP.

Chęć do pracy zgłaszają też studentki pielęgniarstwa, które nie mają dyplomu. Prezes NRPiP przekonuje, że studentki ostatniego roku pielęgniarstwa już dużo umieją, bo wkrótce mają przystąpić do ostatnich egzaminów dyplomowych. Nie mają co prawda prawa wykonywania zawodu, ale mogą wykonywać proste czynności pielęgnacyjno-opiekuńcze. Mogą zatem pojawić się w szpitalu w ramach wolontariatu, jeśli szpital będzie chciał ich zatrudnić.

NIPiP poparła apel prezesa Krajowej Rady Fizjoterapeutów prof. Macieja Krawczyka dotyczący wykorzystania wiedzy i umiejętności fizjoterapeutów, którzy obecnie są "na postojowym". - Uważamy, że fizjoterapeuci mogliby nam bardzo pomoc, pracując pod nadzorem pielęgniarki. Tu też jest rezerwa kadrowa do wykorzystania - zaznacza Zofia Małas.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum