Prawo do aborcji. Czy można z czystym sumieniem pogodzić lekarzy i pacjentów?

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 23 lipca 2014 06:16

Klauzula sumienia podzieliła nie tylko środowisko medyczne, ale i społeczeństwo. Coraz częściej podnoszą się też głosy, że spór wokół niej negatywnie odbija się na funkcjonowaniu całego systemu zdrowia, a szczególnie na zaufaniu pacjentów do lekarzy. Eksperci różnych profesji próbują doprowadzić do kompromisu pomiędzy prawami pacjenta a wolnością sumienia lekarza. Czy to jest możliwe?

O granicy klauzuli sumienia rozmawiano we wtorek (22 lipca) w Sejmie w trakcie debaty "Klauzula sumienia a prawa pacjenta. Obowiązki instytucji publicznych". Szukano rozwiązań, które pozwolą przygotować regulacje prawne pomocne w rozwiązaniu rysującego się konfliktu i zabezpieczą w przyszłości prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych, tak by nie były one ograniczane przez światopogląd personelu medycznego.

O problemie klauzuli sumienia głośno zaczęto mówić po tym, jak grupa lekarzy podpisała w maju "Deklarację wiary" na Jasnej Górze. W kraju podpisało się pod nią ok. 3 tysięcy osób związanych ze służbą zdrowia. Podpisujący się pod nią lekarze deklarowali m.in. że nie będą wykonywali aborcji i nie przepiszą pacjentce środków antykoncepcyjnych.

W Polsce przerwanie ciąży jest dozwolone prawem w trzech przypadkach: jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (aborcja możliwa jest do 12. tygodnia ciąży); gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu); jeżeli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu. 

Zdaniem przeciwników aborcji, w tym lekarzy powołujących się na klauzulę sumienia, nawet wspomniane sytuacje nie uzasadniają wykonywania takiego zabiegu.

To nie jest nowy temat
Oliwy do ognia dolała odmowa prof. Bogdana Chazana - odwołanego już dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. św. Rodziny w Warszawie - przeprowadzenia aborcji u pacjentki, u której dziecka stwierdzono liczne wady genetyczne.

Jak jednak zwracała uwagę w czasie debaty wicemarszałkini Sejmu Wanda Nowicka, problem ten nie jest nowy.

- Wystarczy przypomnieć, że kilka lat temu wszystkie szpitale w Lublinie odmówiły aborcji zgwałconej 14-latce, chociaż dziewczyna miało prawo do zabiegu. By do niego doszło konieczna była interwencja resortu zdrowia. O tym, że światopogląd lekarzy w Polsce często blokuje pacjentowi możliwość korzystania z świadczeń gwarantowanych prawem dowodzi także przykład Alicji Tysiąc - przypomniała Nowicka.

Czytaj też (tekst archiwalny z 2011 r.). Poznań: odmawiając aborcji płodu z zespołem Downa, lekarze wywołali dyskusję

Wicemarszałkini podkreślała, że chociaż od tamtych przypadków minęło wiele lat, to nie doprowadziły decydentów do jakichkolwiek działań. W efekcie polscy pacjenci coraz częściej zmuszeni są walczyć o swoje prawa w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

Granice lekarskiej wolności
Prof. Lucjusz Jakubowski, kierownik Zakładu Genetyki w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi przekonywał, że do debaty nad realizowaniem klauzuli sumienia i praw pacjenta w ogóle by nie doszło, gdyby istniały przepisy egzekwujące pewne procedury, np. wynikające z ustawy o planowaniu rodziny czy zapisów dotyczących kwalifikacji lekarzy do przerywania ciąży.

- Brakuje dziś ściśle określonej procedury dotyczącej możliwości skorzystania ze wcześniejszego zakończenia ciąży. Lekarz, któremu klauzula sumienia nie pozwala podjąć pewnych kroków powinien kierować pacjenta do konsultanta wojewódzkiego czy krajowego, a ten z kolei powinien być zobowiązany w ramach swoich kompetencji do rozwiązania takiej sytuacji - podkreślał.

Profesor Jakubowski zaznaczył też, że w kraju brakuje miejsc, gdzie pacjentki mogą w sposób godny skorzystać ze prawa do wcześniejszego zakończenia ciąży.

W opinii prof. Mirosława Wyrzykowskiego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, w kwestii klauzuli sumienia z perspektywy norm konstytucyjnych doszło do nadużyć interpretacyjnych.

- Mamy prawo do wolności sumienia i religii, mamy pełną gwarancje, że to co dotyczy sfery prywatnej stanowi wolności jednostki. Ale to sfera prywatna. Na płaszczyźnie publicznej, gdzie funkcjonują różne przekonania, religie, musimy podporządkować się procedurom, które stoją na straży ogólnego porządku - wyjaśniał i tłumaczył, że korzystanie z klauzuli sumienia musi współdziałać z innymi prawami konstytucyjnymi.

- Przepisy dotyczące zawodu lekarza jasno wskazują, że na lekarza są nałożone pewne obowiązki wobec pacjenta i jego praw. Nie można dziś mówić o prawie do rozszerzania klauzuli sumienia na inne osoby - mówił prof. Wyrzykowski.

Rozwiązaniem - odrębne umowy ze szpitalami?
Prof. Zbigniew Szawarski, przewodniczący Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN zwrócił uwagę, że obecne przepisy zamiast rozwiązywać kontrowersje wokół prawa kobiet do przerywania ciąży - zaostrzają je. Zauważył też, że w kraju ok. 70 proc. szpitali to placówki pod wezwaniem świętych.

- Lekarz może odmówić aborcji, ale nie bezwarunkowo. Musi poinformować kobietę o innych możliwościach i tylko wtedy może zgodnie z prawem i czystym sumieniem odwołać się do klauzuli. Okrucieństwem jest pozostawienie pacjenta bez pomocy - zaznaczał Szawarski.

Profesor powołując się na przykład Wielkiej Brytanii wskazał, że w państwie zróżnicowanym etnicznie i wyznaniowo może funkcjonować system opieki medycznej, w którym pacjent czuje się bezpieczny, a praca lekarza nie oznacza działania wbrew przekonaniom. By to zadziałało potrzebny jest dialog.

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze, uznał że klauzula sumienia nie może oznaczać ograniczenia do świadczeń gwarantowanych pacjentom. Na straży tych praw musi stać państwo. Dlatego dr Dorota Pudzianowska z Helsińskiej Fundacja Praw Człowieka przekonywała, że trzeba uszczegółowić normy prawne tak, by kobiety nie były przymuszona do rodzenia dzieci z wadami.

- Na pewno słusznym posunięciem byłoby zapewnienie przez NFZ podpisywania umów na pewne świadczenia, z placówkami, które dają gwarancję wykonania tych zabiegów - podkreślała.

RPP: mamy regulacje prawne, nie są egzekwowane
Potrzeby wprowadzenia nowych regulacji prawnych w kontekście klauzuli sumienia nie widzi Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta.

Jak zwróciła uwagę, problemem nie jest brak regulacji prawnych, a brak egzekwowania obecnych przepisów. - Należałoby przypomnieć , że o ile lekarz ma prawo kierować się własnym sumieniem to, szpital musi się wywiązywać ze swoich zobowiązań - podkreślała.

Rzecznik zwróciła też uwagę, na fakt wybierania na konsultantów medycznych specjalistów, którzy ze względów na światopogląd nie wywiązują się ze swoich obowiązków. - Na swojej liście mam już 3 konsultantów, którym można postawić taki zarzut. Tu należałoby się zapytać wojewodów, dlaczego oni nie wyciągają wobec nich konsekwencji. Nie decydują się na ich odwołanie - pytała Kozłowska.

Prof. Romuald Krajewski z Naczelnej Rady Lekarskiej przyznał, że chociaż samorząd stoi na straży prawa lekarzy do wolności sumienia, to nie oznacza, że tym samym odbiera prawo pacjenta do uzyskania swoich praw. Również w jego opinii obowiązujące przepisy jasno określają zasady wykonywania zawodu, a lekarze ponoszą odpowiedzialność jeżeli nie przestrzegają ich.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum