Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 04-02-2019 09:56

Pracownicy Instytutu Medycyny Pracy zawiadomili prokuraturę, stawiają dyrekcji 13 zarzutów

Dwie rady Instytutu Medycyny Pracy (IMP) - naukowa oraz pracowników - zawiadomiły Prokuraturę Rejonową Sosnowiec Południe o "uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa" przez dyrektor Renatę Złotkowską i jej zastępczynię ds. finansowych Halinę Stankiewicz.

Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. Fot. Katarzyna Gubała

W zawiadomieniu mowa o naruszeniu zasad legalności, gospodarności, celowości i rzetelności. Zawiadomienie zawiera aż 13 zarzutów.

Chodzi m.in. o dotację przekazaną przez Ministerstwo Zdrowia na realizację Narodowego Programu Zdrowia. IMP musiał potem zwracać źle wydane i nierozliczone w terminie pieniądze.

Złotkowska miała też celowo wprowadzić w błąd radę naukową IMP na posiedzeniu 21 maja 2018 r, zawyżając o 40 proc. planowane dochody placówki. Zgodnie z doniesieniem dyrektorka zaniechała też współpracy naukowej ze znaczącymi ośrodkami naukowymi w kraju i za granicą.

Jako przykład niegospodarności rady podają sprzedaż kupionego z ministerialnej dotacji w wys. 1 mln zł aparatu RTG  za 5 tys. zł. Nabywca zaraz potem odsprzedał go za wielokrotnie wyższą cenę.

W kolejnym punkcie wymieniona jest nieracjonalna polityka kadrowa. Chemikowi, który obsługiwał chromatografy służące do oznaczania nowych substancji psychoaktywnych, dyrektor postanowiła obniżyć pensję o 45 proc. Inżynier się zwolnił, a prawie 80 odczynników chemicznych o wartości 50 tys zł, potrzebnych do oznaczania, jakie substancje występują w dopalaczach, przeterminowało się.

Jak pisze Gazeta Wyborcza, Złotkowska miała też niezgodnie z prawdą oświadczać, że zwalnia pracowników za zgodą Ministerstwa Zdrowia, podczas gdy resort temu zaprzeczał.

Więcej: wyborcza.pl