Poznań: prokuratura wyjaśni, czy śmierć dziecka była wynikiem błędu

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 28 kwietnia 2014 18:39

Śmierć trzylatka odesłanego przez lekarkę do domu była wynikiem wad rozwojowych. Śledczy wyjaśnią czy lekarka popełniła błąd.

Mateusz był głęboko upośledzony: nie widział, nie słyszał, nie chodził. Na początku roku rodzice zaniepokojeni torsjami chłopca, zabrali go do Szpitala Dziecięcego im. B. Krysiewicza. Dziecka nie przyjęto, a pielęgniarka z izby przyjęć odesłała rodziców z dzieckiem do lekarza rodzinnego. Lekarka również nie widziała potrzeby hospitalizacji Mateusza i odesłała go do domu. Po dwóch godzinach dziecko zmarło - informuje Gazeta Wyborcza.

Sekcja zwłok nie wyjaśniła przyczyn śmierci, zlecono dodatkowe badania. Prokuratura zna już odpowiedź: najprawdopodobniej Mateusz zmarł z powodu ostrej niewydolności oddechowo-krążeniowej, a jej powodem były schorzenia związane z wadami rozwojowymi.

Śledczy chcą jednak ustalić, czy chłopca można było uratować. Zamierzają powołać biegłych, by odpowiedzieli na pytanie, czy decyzja lekarza rodzinnego o odesłaniu chłopca do domu była prawidłowa.

Więcej: www.gazeta.pl

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum