Pomorskie: szpitalom nie straszne prokuratura i sądy, ale NFZ i tak odbierze swoje

Autor: Rzeczpospolita, JJ/Rynek Zdrowia • • 11 lutego 2013 14:26

Kontrolując w 2011 r. SPZOZ Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Gdańsku, NFZ wykrył m.in., iż 1206 świadczeń (na 1240 skontrolowanych) rozliczonych przez placówkę w trybie szpitalnym (gastroskopia i kolonoskopia) było wykonanych w trybie ambulatoryjnym - poinformowała "Rzeczpospolita".

Pomorskie: szpitalom nie straszne prokuratura i sądy, ale NFZ i tak odbierze swoje
Różnica w wycenie tych świadczeń w różnych trybach jest istotna - średnia wycena zabiegu kolonoskopii w ambulatorium wynosi 300 zł, natomiast w warunkach szpitalnych około 1600 zł. NFZ zarzucił placówce wyłudzenie w sumie ponad 2 mln zł.

Podobne nieprawidłowe rozliczanie świadczeń Fundusz odkrył m.in. w szpitalu powiatowym w Tczewie (na blisko 0,5 mln zł), w spółce Star-Med w Gdyni, NZOZ Zdrowie w Kwidzynie i Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku (szpital miał badać pacjentów w dniach, w których badania nie były faktycznie wykonane).

Tylko w Wojewódzkim Centrum Onkologicznym w Gdańsku NFZ znalazł nieprawidłowo rozliczoną gastroskopię i kolonoskopię oraz zabiegi jednodniowe rozliczone jako szpitalne na blisko 900 tys. zł. Żadna jednak ze spraw nie skończyła się zarzutami, a decyzje prokuratury podtrzymały sądy.

- Doniesienia do prokuratury składamy, gdy jesteśmy do tego zobligowani przepisami prawa, tj. także w sytuacjach, gdy dochodzi do poświadczenie nieprawdy. Kiedy odzyskujemy pieniądze, a przy okazji wychodzi na jaw, że błędy są wynikiem pomyłek, zawiadomień nie składamy. Każda sprawa jest oddzielnie analizowana - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Andrzej Szymański, rzecznik Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

- Czasami uzasadnienie prokuratury lub sądu jest dla nas zaskakujące: przedstawiamy "twarde" fakty, a wskazuje się nam, że czegoś nie udowodniliśmy. Tymczasem musiałoby się to wiązać z przeprowadzeniem przez Fundusz śledztwa i z przesłuchaniem świadków, do czego nie jesteśmy uprawnieni - dodaje Szymański.

Jak podkreśla rzecznik, decyzje organów ściągania mogą być także powodowane tym, że uwarunkowania prawne w zakresie rozliczeń pomiędzy płatnikiem a świadczeniodawcami są trudne do zinterpretowania przez sądy i prokuraturę. Niezależnie jednak od decyzji prokuratur i wyroków sądów NFZ stara się tam, gdzie kontrole Funduszu wykazują nieprawidłowości, o odzyskanie nienależnych świadczeniodawcom pieniędzy.

- To zupełnie odrębne sprawy - informowanie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a odzyskanie środków za nienależnie zapłacone świadczenia - podkreśla Szymański.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum