Policja wszczęła postępowania wobec kierowców jadących tzw. korytarzem życia

Autor: PAP, RZ/Rynek Zdrowia • • 04 września 2019 16:43

20 postępowań wszczęła już wrocławska policja wobec kierowców, którzy jechali "pod prąd" tzw. korytarzem życia utworzonym na autostradzie A4 po wypadku. W sumie zidentyfikowano już 55 pojazdów i pojawiają się kolejne osoby, które zostaną obwinione o wykroczenie.

Głos w sprawie korytarzy życia zbrał też premier. Premier powołał się na badania, zgodnie z którymi utworzenie korytarzy życia dla karetki pogotowia, dla straży pożarnej, zwiększa o 40 proc. szanse na przeżycie osobom, które uległy wypadkowi. Fot. PTWP

W wypadku, do którego doszło w poniedziałek 26 sierpnia, wzięły udział dwa pojazdy ciężarowe, które po zderzeniu zablokowały całkowicie ruch na 143 km autostrady A4 w kierunku Zgorzelca. Ranny był jeden z kierowców. W kilkukilometrowym korku utworzono tzw. korytarz życia dla pojazdów straży pożarnej i karetek. Nagrania z auta strażaków pokazują, że wielu kierowców aut stojących w korku próbowało jechać pod prąd korytarzem i utrudniało akcję ratunkową, blokując dojazd służbom.

- Funkcjonariusze na podstawie zabezpieczonych nagrań ustalili już 55 pojazdów, których kierowcy naruszyli prawo bezpośrednio po tym wypadku, stwarzając zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu. Teraz prowadzimy czynności w kierunku zidentyfikowania ich użytkowników. Wobec 20 wszczęto już postępowania w sprawach o wykroczenia - powiedział aspirant szt. Łukasz Dutkowiak z biura prasowego wrocławskiej policji.

Wyjaśnił, że część pojazdów nie była zarejestrowana na terenie Wrocławia i powiatu wrocławskiego, a ich kierowcy zamieszkują różne zakątki Polski, dlatego funkcjonariusze zwracają się o pomoc prawną do różnych komend, by zakończyć te postępowania.

- Czynności w tych sprawach są nadal kontynuowane przez funkcjonariuszy i policjanci w dalszym ciągu prowadzą analizę zapisów wideo - dodał Dutkowiak.

Za tego typu wykroczenie, które polega na zawracaniu na autostradzie, blokowaniu przejazdu pojazdów służb oraz wyjazdu z zatoru przed wydaniem zgody uprawnionego organu, jakim jest policja, grozi kilkusetzłotowy mandat.

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu z apelem do kierowców o tworzenie tzw. korytarzy życia zwrócił się premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości z okazji oddania do użytku fragmentu autostrady A1 pod Częstochową.

- Chciałem poprosić wszystkich państwa również o to, żeby w przypadku jeżeli mamy zahamowanie naturalnego ruchu, kiedy mamy korki na autostradach, na drogach szybkiego ruchu, żeby tworzyć tak zwane korytarze życia - powiedział Morawiecki.

Premier powołał się na badania, zgodnie z którymi utworzenie korytarzy życia dla karetki pogotowia, dla straży pożarnej, zwiększa o 40 proc. szanse na przeżycie osobom, które uległy wypadkowi.

Jak mówił Rynkowi Zdrowia w kwietniu br. Krzysztof Radek z działu szkoleń, ratownik medyczny i kierowca ambulansu w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, podczas kursów na prawo jazdy nie uczy się kierowców zachowania w sytuacji pojawienia się pojazdu uprzywilejowanego. Otrzymują tylko informacje, że mają umożliwić przejazd takiego pojazdu, co jest zapisane w kodeksie ruchu drogowego. Nie jest natomiast podane jak to zrobić.

- Kursanci nie dowiadują się, że gdy nadjeżdża pojazd uprzywilejowany, nie powinni gwałtowanie hamować, dobrze jeśli włączą kierunkowskaz, dając w ten sposób znak, że widzą karetkę. Tego się niestety nie uczy. Także i tego, że np. na skrzyżowaniu stojąc na czerwonym świetle mogą z zachowaniem szczególnej ostrożności przejechać poza sygnalizator, wjeżdżając tuż za pasy, by przepuścić karetkę - zauważa nasz rozmówca.

Wzorce dla dobrych zachowań na drodze mamy tuż za granicą. W Niemczech przepisy wymagają tworzenia na autostradzie tzw. korytarza życia. Jeśli dochodzi do zdarzenia, nadjeżdżające auta rozjeżdżają się do prawej i lewej krawędzi, kolejni kierowcy, widząc takie ustawienie pojazdów w korku, postępują tak samo, środek jezdni zostaje wolny dla pojazdów ratowniczych.

U nas takich rozwiązań nie ma, choć - co trzeba przyznać - rodzimi kierowcy zaczynają reagować podobnie. Takie zachowanie nie jest jednak nigdzie skodyfikowane.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum