Pogotowie zawiadamia prokuraturę o problemach z przyjęciem starszej pacjentki do szpitala

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 28 kwietnia 2020 17:42

Dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego zapowiedziała złożenie wniosku do prokuratury wobec lekarki SOR szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim.

FOT. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Zarzuca, że zespół medyczny pogotowia z chorą pacjentką przez trzy godziny czekał na przyjęcie do szpitala. W jej ocenie winę za to ponosi lekarka SOR. - To była kolejna sytuacja, która zmusiła mnie do takich reakcji. Wcześniejsze próby zmiany postępowania pani doktor nie dawały żadnego efektu - powiedziała w rozmowie z PAP Marta Solnica dyrektor ŚCRMiTS.

Do zdarzenia doszło w miniony piątek (24 kwietnia). Pacjentka, mieszkanka powiatu starachowickiego, została przetransportowana przez pogotowie do szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim. Miała trafić na odział kardiologiczny.

- W Starachowicach funkcjonuje szpital jednoimienny, dlatego placówka w Ostrowcu ma obowiązek przyjąć pacjentów również z powiatu starachowickiego. Tymczasem doktor z SOR stwierdziła, że pacjentka powinna zostać przyjęta do szpitala w Skarżysku Kamiennej. Pacjentka w karetce trzy godziny czekała pod SOR-em, żeby zostać przyjęta na oddział kardiologiczny - powiedziała Solnica.

Dyrektor zaznaczyła, że na jej polecenie interweniowała policja. Dopiero wtedy pacjentka została przyjęta na SOR. - To nie była pierwsza taka sytuacja i interwencja w tym zakresie. Zespoły ratownictwa medycznego, dyspozytorzy, lekarze skarżą się na lekarkę ostrowieckiego SOR od zawsze, natomiast sytuacja, jaka miała miejsce w piątek stanowiła zagrożenie dla życia pacjentki - uważa Solnica.

Adam Karolik, dyrektor ds. medycznych szpitala w Ostrowcu w rozmowie z Radiem Ostrowiec stwierdził, że szpital postępował zgodnie z procedurami. Dodał, że pacjentka nie była w stanie zagrożenia życia, miała za to najczęstsze objawy wskazujące na możliwe zakażenie koronawirusem, jak duszność, wysoka temperatura ciała i charakterystyczny kaszel.

Dyrektor świętokrzyskiego pogotowia jest jednak odmiennego zdania. - Nie było mowy o zakażeniu o koronawirusem. Była to starsza pacjentka z objawami kardiologicznymi. Czekała trzy godziny na przyjęcie zupełnie bez powodu. To była kolejna sytuacja, która zmusiła mnie do takich reakcji. Wcześniejsze próby zmiany postępowania pani doktor nie dawały żadnego efektu - dodała.

Zapowiedziała, że prawnicy przygotowują już wniosek do prokuratury. - Zostanie złożony dlatego, że z mojego punktu widzenia doszło do zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentki - powiedziała Solnica.

Chora przebywa w izolatorium, na oddział zostanie przeniesiona po wykluczeniu zakażenia kornawirusem. Szpital czeka na wyniki badania. 

Wiktor Dziarmaga

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum