Podlaskie: kara pozbawienia wolności w zawieszeniu dla lekarza za nieudzielenie pomocy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 grudnia 2019 14:32

Sąd Rejonowy w Sejnach skazał w piątek (20 grudnia) na 10 miesięcy pozbawienia wolności - w zawieszeniu na dwa lata - lekarza pogotowia ratunkowego w Sejnach (Podlaskie), oskarżonego o nieudzielenie pomocy pacjentowi, który kilka miesięcy potem zmarł. Wyrok nie jest prawomocny.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Lekarz Andrzej B. przez kilka lat pracował w sejneńskim pogotowiu ratunkowym. Był jego pełniącym obowiązki ordynatorem. Wcześniej przez wiele lat pracował w szpitalu w Augustowie. Obecnie ma zakaz wykonywania zawodu.

Prokuratura zarzuciła mu, że w grudniu 2017 roku nie udzielił pomocy 64-letniemu mieszkańcowi Sejn i nie przyjął go na oddział ratunkowy.

Sąd w Sejnach uznał w piątek oskarżonego winnym zarzucanych mu czynów i skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary na dwa lata. Sąd zakazał mu także wykonywania zawodu przez rok. Oskarżony musi również zapłacić po 5 tys. zł zadośćuczynienia pokrzywdzonej żonie i synowi zmarłego.

Do wypadku doszło dwa lata temu. 64-latek upadł ze schodów i stracił przytomność. Jak ustaliła prokuratura, wezwany do pacjenta lekarz mimo wskazań medycznych odmówił przyjęcia go do szpitala, uznając, że mężczyzna jest pijany i nie potrzebuje pomocy. Następnego dnia pacjent został przywieziony na izbę przyjęć, ale lekarz znów mu nie pomógł i odesłał do domu. Trzeciego dnia mężczyzna ponownie trafił na pogotowie. W stanie ciężkim przeniesiono go na oddział intensywnej terapii. Pod koniec marca 2018 roku sejnianin zmarł.

Oskarżony lekarz przed sądem nie przyznał się do postawionych mu zarzutów. Mówił, że mężczyzna był pijany, nie miał śladów urazu i nie potrzebował hospitalizacji.

Sąd Rejonowy w Sejnach już raz skazał Andrzeja B. w podobnej sprawie. W grudniu 2018 roku wymierzył mu karę 5 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Sąd uznał wtedy, że lekarz, będąc zobowiązany do udzielenia pomocy medycznej pacjentowi, nie pomógł mężczyźnie z zaburzeniami układu krążenia. Zakazał również oskarżonemu wykonywania zawodu przez rok. Tamten wyrok jest już prawomocny.

Jacek Buraczewski (PAP)

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum