Podlaskie: chory i lek za milion czekają

Autor: Gazeta Współczesna/Rynek Zdrowia • • 10 czerwca 2014 11:04

Pacjent z Białegostoku cierpiący na chorobę Fabry'ego czeka na decyzję podlaskiego szpitala odnośnie leczenia. Od półtora roku nie może znaleźć placówki, która zechce podać mu lek bardzo drogi lek przekazany w formie darowizny przez firmę farmaceutyczną.

Dotychczas żadna z z placówek nie zdecydowała sie otoczyć go opieką medyczną.

Mężczyzna od półtora roku stara się, aby w którymś białostockim szpitalu podawano mu warty ok. miliona złotych lek, jaki otrzymał w darowiźnie od producenta.

Konsultujący przypadek specjalista kardiolog w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przekazał, że sam nie może podjąć decyzji odnośnie leczenia. Zgodę musi wydać dyrekcja szpitala. 

Problem tkwi w przepisach dotyczących darowizn leków. Szpitale nie mogą ich przyjmować. Pacjant zapowiada, że jeśli białostockie szpitale nie pomogą mu, będzie szukał pomocy w stolicy. 

Więcej: www.wspolczesna.pl 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum