Po wypadku w Tenczynie rodzice nie mogli ustalić, w którym szpitalu jest dziecko

Autor: wp.pl/Rynek Zdrowia • • 11 czerwca 2018 10:39

Po wypadku w miejscowości Tenczyn (Małopolskie), w którym 8 czerwca autokar z uczniami podstawówki zderzył się z tirem, jeden z rodziców próbował telefonicznie dowiedzieć się, do którego szpitala trafiło jego dziecko. Z powodu RODO były z tym olbrzymie problemy.

Po wypadku w Tenczynie rodzice nie mogli ustalić, w którym szpitalu jest dziecko. Fot. Archiwum

Próby dowiedzenia się, gdzie jest dziecko, jeden z opiekunów opisał na Facebooku. Wpis cytuje portal wp.pl (pisownia oryginalna): "Na szczęście do Krakowa jedzie się samochodem parę godzin. Tyle też zajęło nam ustalanie, gdzie jest dziecko. Dowiedzieliśmy tego tylko dlatego, że jedna z osób miała w dupie RODO (celowo nie pisze kto). Gdyby nie to, czekałaby nas jazda od szpitala do szpitala w 4 różnych miejscowościach. Komórka dziecka wyłączona" - zrelacjonował rodzic.

Dodał, że ustalenie, gdzie jest dziecko, kosztowały go "dziesiątki telefonów, dodatkowego stresu".

Na wpis zareagował Maciej Kawecki, dyrektor departamentu zarządzania danymi w Ministerstwie Cyfryzacji. Zapewnił, że resort uczuli szpitale na bardziej racjonalne podejście do tematu. Dodał, że możliwe jest zastosowanie metod uwierzytelniających także przez telefon, zwłaszcza, że w wielu przypadkach przetwarzanie takich danych uzasadnione jest tzw. ochroną żywotnych interesów osób.

W wypadku w Tenczynie poszkodowanych zostało w sumie 49 osób: 6 dorosłych oraz 43 dzieci. 34 osoby zostały przewiezione do szpitali.

Więcej: www.wp.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum