Płock: zarzuty dla ratownika, lekarki i policjantów po śmierci 19-latka

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 05 listopada 2019 10:35

Zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia 19-letniego łodzianina znalazły się w akcie oskarżenia przeciwko dwóm policjantom, lekarce płockiego szpitala oraz ratownikowi kierującemu zespołem karetki pogotowia, który Prokuratura Okręgowa w Łodzi skierowała do Sądu Rejonowego w Płocku.

Płock: zarzuty dla ratownika, lekarki i policjantów po śmierci 19-latka
W śledztwie oskarżeni nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Fot. PTWP

Jak poinformował we wtorek (5 listopada) rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania, w stosunku do funkcjonariuszy policji sformułowano też zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych, a wobec jednego z nich poświadczenia nieprawdy w protokole doprowadzenia pokrzywdzonego celem wytrzeźwienia do pomieszczenia dla osób zatrzymanych.

Kopania przypomniał, że 19-latek zmarł w czerwcu 2017 roku w Płocku, na skutek rozległego urazu czaszkowo-mózgowego. Wcześniej oskarżeni dokonali błędnej oceny, że jego stan jest konsekwencją spożycia alkoholu - co miało wpływ na prawidłowość podejmowanych w stosunku do niego działań. Grożą im kary pozbawienia wolności do lat 5.

W śledztwie, które prowadziła Prokuratura Okręgowa w Łodzi, badano prawidłowość działań funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Płocku podczas interwencji, do której doszło po północy z 20 na 21 czerwca 2017 r., a także przedstawicieli służb medycznych, którzy krytycznej nocy przeprowadzali badania 19-latka.

Obszerny materiał dowodowy oraz opinie biegłych z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego dostarczyły podstaw do skierowania aktu oskarżenia przeciwko lekarce, kierownikowi zespołu ratownictwa medycznego WSPR w Płocku oraz dwóm funkcjonariuszom policji.

Jak ustalono, 19-latek w nocy z 20 na 21 czerwca przebywał ze znajomymi w rejonie Wzgórza Tumskiego. Tuż po północy pomiędzy nimi, a grupą innych młodych osób doszło do scysji, podczas której pokrzywdzony został uderzony, po czym upadł, uderzając głową o twarde podłoże. Doszło do utraty przytomności.

Wezwano policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Policyjny patrol wylegitymował niektóre z osób na miejscu zdarzenia, odwołując w rozmowie z dyspozytorem pogotowia przyjazd karetki. Z uwagi na zły stan 19-latka towarzyszący mu znajomi ponownie wezwali pogotowie. Ratownicy określili jednak stan pokrzywdzonego jako bardzo dobry, stwierdzając, że jest on po spożyciu alkoholu i przekazując go patrolowi policji, który z kolei podjął decyzję o konieczności zatrzymania go celem wytrzeźwienia.

Łączyło się to z koniecznością uzyskania zaświadczenia lekarskiego, dlatego tuż przed godziną 2, pokrzywdzony przewieziony został przez policjantów do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego WSZ w Płocku, gdzie był badany przez oskarżoną lekarkę, która wystawiła zaświadczenie o braku przeciwwskazań do osadzenia.

Po przewiezieniu do Komendy Miejskiej Policji, stan zdrowia młodego mężczyzny nadal się pogarszał. Około godziny 5 nieprzytomny trafił do szpitala. Stwierdzono wówczas bardzo rozległe obrażenia głowy i - mimo podjętych działań - ok. godziny 14 dnia następnego, czyli 22 czerwca, 19-latek zmarł.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum