Płock: jest akt oskarżenia ws. oszustw przy usługach telemedycznych w całej Polsce

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 28 listopada 2019 13:06

Prokuratura Okręgowa w Płocku oskarżyła o oszustwa cztery osoby, w tym z zarządu spółki Polskie Centrum Telemedyczne (PCT) - poinformowała w czwartek Prokuratura Krajowa. Chodzi o niekorzystne umowy na świadczenie usług telemedycznych w całym kraju.

Płock:  jest akt oskarżenia ws. oszustw przy usługach telemedycznych w całej Polsce
Chodzi o niekorzystne umowy na świadczenie usług telemedycznych w całym kraju Fot. Archiwum

Jak wyjaśniono w komunikacie PK, aktem oskarżenia, liczącym ponad 4,5 tys. stron, który skierowano do Sądu Okręgowego w Warszawie, objęto Mariusza L. - doradcę, następnie prezesa PCT, Michała A. - pełniącego obowiązki prezesa spółki, a także członka jej zarządu Łukasza Ł. oraz Macieja B., kierującego tam działalnością operacyjną. Zarzuty wobec nich dotyczą "przestępstw oszustwa oraz usiłowania oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości, z czego oskarżeni uczynili sobie stałe źródło dochodu" za co grozi kara do lat 15 więzienia.

Według śledczych, oskarżeni działając w całym kraju, "doprowadzili 1530 osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 770 tys. zł z tytułu uiszczenia miesięcznego abonamentu za korzystanie ze świadczeń". "Ponadto usiłowali oszukać 5 785 osób na łączną kwotę przeszło 12,5 mln zł, w której mieściły się opłaty aktywacyjne zawieranych umów w kwotach po 2 169 zł oraz opłaty z tytułu miesięcznego abonamentu" - zaznaczyła PK.

Jak podała PK, w śledztwie ustalono, że spółka PCT powstała w 2013 r. i zgodnie z treścią umów o świadczenie usług telemedycznych, jej klienci, którzy zawarli umowy na okres 36 miesięcy, byli zobowiązani do uregulowania jednorazowej opłaty aktywacyjnej oraz miesięcznego abonamentu w kwocie 60 zł, w zamian za te opłaty spółka miała realizować świadczenia medyczne, m.in. polegające na przeprowadzeniu badań EKG w domu pacjenta na odległość, przy telefonicznej asyście pracownika spółki.

Ponadto użytkownik systemu miał mieć dostęp do infolinii umożliwiającej kontakt z lekarzem w celu organizacji domowej wizyty lekarskiej lub pielęgniarskiej, a w razie potrzeby, na wezwaniu karetki pogotowia.

Według PK, wbrew przedstawianym ofertom podmiot ten nie był zdolny do realizacji wskazanych usług w pełnym zakresie - nie został bowiem zatrudniony lekarz sprawujący nadzór kardiologiczny, dysponowano zbyt małą liczbą urządzeń do badania parametrów pracy serca na odległość oraz zatrudniono niewystarczającą liczbę techników elektrokardiologii.

"Materiał dowodowy zebrany w toku postępowania przygotowawczego wykazał, że oskarżeni, pełniąc funkcje w organach zarządu spółki lub w ramach współpracy z zarządem, posiadali wiedzę, że nie była ona w stanie świadczyć usług na rzecz wszystkich osób, z którymi zostały zawarte umowy. Pomimo tego oskarżeni, działając wspólnie i w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - za pośrednictwem innych spółek, z którymi łączyły ich umowy agencyjne - zawierali umowy głównie z osobami starszymi wprowadzając je w błąd, co do faktycznej możliwości realizacji oferowanych usług medycznych" - podkreśliła PK.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum