Piekary Śląskie: pacjentka żąda 1 mln zł odszkodowania za paraliż palców

Autor: gazeta.pl/Rynek Zdrowia • • 12 sierpnia 2015 09:21

22-letnia kielczanka żąda od Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich miliona złotych odszkodowania. Twierdzi, że w efekcie przeprowadzonych tam zabiegów nastąpił u niej paraliż palców dłoni.

Piekary Śląskie: pacjentka żąda 1 mln zł odszkodowania za paraliż palców

Dziś jest niezdolna do pracy, ma orzeczoną niepełnosprawność. Nie może sama się ubrać, umyć. We wszystkim musi pomagać jej mama.

Do Piekar Śląskich trafiła po wypadku samochodowym, w wyniku którego doznała m.in. niegroźnego - jak podkreśla - urazu prawej dłoni. Chodziło o uszkodzenie zginacza czwartego i piątego palca.

Kobieta twierdzi, że w efekcie szpitalnych zabiegów, zgięcie ręki w nadgarstku stało się niemożliwe, a mięśnie między łokciem i nadgarstkiem uległy zanikowi. Szpital uważa jednak, że leczenie było prowadzone prawidłowo i starannie.

Z pisma do pacjentki można się też dowiedzieć, że zaproponowano jej diagnostyczny pobyt na oddziale psychiatrycznym, na co nie wyraziła zgody. - Wmawiano mi, że wymyśliłam sobie tę chorobę. Sugerowano, że siłą woli mam prostować palce - opowiada Gazecie Wyborczej.

Kobieta złożyła w sądzie wezwanie do ugody. Od szpitala żąda miliona złotych odszkodowania. Tymczasem śledztwo wszczęła prokuratura. Jest prowadzone w sprawie błędu w sztuce lekarskiej. Prokurator analizuje, czy zabiegi były w ogóle potrzebne.

Czytaj: gazeta.pl

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum