Paszporty covidowe to ograniczenie swobód obywatelskich? Poseł Latos: nie można mówić o nierównym traktowaniu

Autor: PW • Źródło: PR24, Rynek Zdrowia31 maja 2021 14:46

Zdaniem posła Tomasza Latosa wprowadzenie tzw. paszportów covidowych w krajach unijnych, w tym w Polsce, nie może być oceniane jako ograniczanie swobód obywateli.

Paszporty covidowe to ograniczenie swobód obywatelskich? Poseł Latos: nie można mówić o nierównym traktowaniu
"Zaszczepmy się dla naszego wspólnego bezpieczeństwa". Fot. Shutterstock
  • Tomasz Latos o paszportach covidowych: - Nie można mówić o nierównym traktowaniu, w sytuacji gdy prawo nie odmawia wjazdu do danego kraju unijnego bez zaszczepienia
  • Są kraje na świecie, do których od lat nie można wjechać, jeśli podróżujący nie przedstawi zaświadczenia o zaszczepieniu
  • Paszporty covidowe nie oznaczają obowiązkowych szczepień, natomiast będą informacją na temat tego, że dana osoba wyjeżdżająca do innego kraju jest zaszczepiona i jest bezpieczna

Poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia w rozmowie z ze radiem PR24 w poniedziałek (31 maja) podkreślił, że wprowadzenie tzw. paszportów covidowych w krajach unijnych nie będzie oznaczało obowiązku szczepień, ale wymóg posiadania paszportów jest "uczciwym postawieniem sprawy".

Są kraje, do których nie wjedzie się bez szczepień

- Jeżeli w jakimś kraju jest obowiązek kwarantanny ze względu na COVID-19, to pokazanie dokumentów potwierdzających zaszczepienie daje możliwość jej uniknięcia, jeśli będzie utrzymywana. Jest to też po prostu uczciwe postawienie sprawy wobec współobywateli własnego kraju i tego kraju do którego się wyjeżdża oraz hotelarzy restauratorów - uznał poseł Latos.

Dopytywany o co sądzi o argumentach osób, które uważają, że paszporty covidowe doprowadzą do nierównego traktowania obywateli, zwrócił uwagę, iż od lat do wielu krajów nie można wjechać, jeśli podróżujący nie przedstawi zaświadczenia o zaszczepieniu.

- Podczas jednej z podróży musiałem się zaszczepić przeciwko żółtej febrze, bez tego nie byłbym wpuszczony do danego kraju. Są zatem już od dawna pewne przepisy krajowe i mogę sobie w związku z tym wyobrazić przepisy różnych krajów unijnych czy też dotyczące całej Unii odnoszące się do szczepień - odpowiedział.

Paszport covidowy nie oznacza nierównego traktowania

- Ale to nie oznacza, że ktoś będzie nierówno traktowany - ocenił. Uznał, że nie można mówić o nierównym traktowaniu,w sytuacji gdy prawo  nie odmawia  wjazdu do danego kraju unijnego.

- Są na świecie kraje, do których nie wjedziemy bez udokumentowania zaszczepienia, ale w Unii Europejskiej, jak rozumiem, nie będzie zakazu wjazdu, lecz różnego rodzaju warianty ostrożnościowe, ponieważ nie ma pewności czy dana osoba nie jest chora - zaznaczył Tomasz Latos.

Przyznał natomiast, że unijne paszporty covidowe mogą być jedną z zachęt, by więcej osób się zaszczepiło, szczególnie te osoby, które chcą wyjechać poza granice własnego kraju.

Nikt nie chce IV fali pandemii COVID-19

- Paszporty covidowe nie oznaczają obowiązkowych szczepień, natomiast będą informacją na temat tego, że dana osoba wyjeżdżająca do innego kraju jest zaszczepiona i jest bezpieczna. Tam też najprawdopodobniej będą informacje inne, m.in. na temat odporności, którą ktoś mógł nabyć po przebyciu choroby. Jeszcze trwają ustalenia - powiedział.

Jak dodał nie jest zwolennikiem obowiązkowych szczepień, choć jak zaznaczył, problem epidemiczny polega na tym, że około 80-85 proc. osób powinno się zaszczepić, byśmy mogli osiągnąć odporność populacyjną.

- Scenariusz czarny jest taki, że w krajach ościennych populacja będzie zaszczepiona, a my będziemy walczyć z IV falą pandemii. Nikt by tego nie chciał. Zaszczepmy się dla naszego wspólnego bezpieczeństwa - apelował.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze