Parlamentarzyści: 60 dni rocznie na opiekę nad chorym dzieckiem to stanowczo za mało

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 14 marca 2019 19:28

Należy zmienić ustawę z 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa - ocenił w czwartek Parlamentarny Zespół ds. Dzieci.

Parlamentarzyści: 60 dni rocznie na opiekę nad chorym dzieckiem to stanowczo za mało
Zdaniem parlamentarzystów matce czy ojcu chorego dziecka powinien przysługiwać nieograniczony okres opieki nad chorym dzieckiem Fot. Archiwum

Jego posiedzenie w Senacie RP poświęcone było sytuacji matek opiekujących się przewlekle chorymi dziećmi.

Pomysłodawczynią posiedzenia była poseł Ewa Drozd (PO-KO), która zwróciła uwagę na napływające z całej Polski prośby matek opiekujących się chorymi dziećmi o wydłużenie płatnego okresu opieki.

- Matki przewlekle chorych szukają pomocy i wsparcia u pracodawców. Zależy to od ich dobrej woli, a z tym bywa różnie - stwierdziła Drozd. Jej zdaniem trzeba wprowadzić odpowiednie przepisy prawne, które pozwolą matkom lub ojcom łączyć opiekę nad chorymi dziećmi z pracą zawodową.

- 60 dni opieki rodzicielskiej dla dziecka chorego na nowotwór nie wystarczy - mówiła onkolog i prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego prof. Alicja Chybicka. Prof. Chybicka jest też przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Dzieci.

Poinformowała, że leczenie dzieci chorych na nowotwór w pierwszym stadium choroby wynosi pół roku. Zwykle trwa 2 i 3 lata, a jeśli choroba nawróci, to nawet 10 lat. - Trzeba dać szansę matkom i ojcom, którzy są często jedynymi żywicielami rodziny, na połączenie opieki z pracą zawodową. Obecność rodzica przy chorym dziecku w szpitalu jest niezbędna - dodała Chybicka.

Jej zdaniem ustawa nie uwzględnia też sytuacji, kiedy w rodzinie chore jest więcej niż jedno dziecko, a takie sytuacje też się zdarzają. - Mam pod opieką rodziny, w których chora jest trójka dzieci - dodała.

Jej zdaniem, matce czy ojcu chorego dziecka powinien przysługiwać nieograniczony okres opieki nad chorym dzieckiem, powinni mieć także zagwarantowany powrót do pracy po tym okresie. Dotyczy to rodziców, których dzieci zachorowały na choroby uleczalne: choroby nowotworowe, reumatyczne, endokrynologiczne.

- Trzeba określić, ile zwolnienia na jaką chorobę powinno przysługiwać. Musi być wiadome, jakie koszty poniesie ZUS. Refundacja powinna wynosić nie 80 a 100 procent. Rodzicom chorych dzieci potrzebne są pieniądze, nie można ograniczać im środków, które w dużej mierze wydają na leczenie - mówiła profesor.

- Należy określić grupy wymagające pomocy, wydłużyć okres opieki nad chorym dzieckiem i podnieść wysokość świadczenia. Najtrudniejsze będzie wyliczenie kosztów tego przedsięwzięcia - wskazywała Chybicka.

Posłanka Kornelia Wróblewska(PO-KO) zaproponowała, aby zespół wystosował dezyderat do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej a także do Ministerstwa Zdrowia z opisaniem sytuacji i zapytaniem czy jest możliwość podjęcia działań w omawianych kwestiach i czy przewiduje się podjęcie takich działań. Posłanka uważa również, że trzeba wystąpić do Narodowego Funduszu Zdrowia i Biura Analiz Sejmowych z prośbą o przygotowanie szacunkowych danych, ile osób w skali roku zapada na konkretne choroby.

Monika Witkowska - PAP

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum