Pacjentka pozwała szpital, w którym uratowano ją przed samobójstwem

Autor: Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 19 maja 2017 10:58

Sąd Okręgowy w Toruniu badał sprawę pacjentki, która targnęła się na własne życie w łazience oddziału psychiatrycznego. Mimo że opiekun medyczny zjawił się na miejscu maksymalnie po dwóch minutach, kobieta próbowała dowieść, że to szpital jest winny powstałego podczas próby samobójczej urazu kręgu szyjnego.

Pacjentka pozwała szpital, w którym uratowano ją przed samobójstwem
Powodem pozwu kobiety był, jej zdaniem, brak właściwego nadzoru personelu. FOT. archiwum

Przed sądem pacjentka domagała się odszkodowania w wys. 150 tys. zł.

Kobieta w 2013 r. trafiła na SOR po nieudanej próbie samobójczej. Została umieszczona na oddziale psychiatrycznym w pojedynczej w sali ze stałym monitoringiem. Była jednak obserwowana przez personel przy głównym stanowisku, odbierającym obraz ze wszystkich kamer.

W pewnym momencie opiekun medyczny zauważył, że pacjentka kolejny raz weszła do toalety należącej do jej sali. Zaniepokojony, w ciągu maksymalnie dwóch minut przybył na miejsce i widząc, że kobieta próbuje się powiesić, używając do zadzierzgnięcia spodni od piżamy, udzielił jej natychmiastowej pomocy medycznej - pisze Rzeczpospolita. 

Po zdarzeniu kobieta doznała urazu kręgu szyjnego. Jak dowodziła w pozwie, wymaga zabiegów fizjoterapeutycznych. Wskazała też, że nie miała żadnej świadomości podejmowanych działań, bo zażywała silne leki psychotropowe.

Powodem pozwu kobiety był, jej zdaniem, brak właściwego nadzoru personelu. Wina szpitala miała polegać na zbyt opieszałej kontroli sali przez opiekuna. W toku rozprawy wskazano również na brak monitoringu w łazience.

Sąd jednak nie podzielił argumentacji kobiety i w całości oddalił powództwo.

Więcej: www.rp.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum