PPOZ o instytucji koronera: potrzebujemy prawdziwych rozwiązań. Na razie są na papierze

Autor: jjx/Rynek Zdrowia • • 05 maja 2020 13:55

Brak instytucji koronera w dobie koronawirusa ze zdwojoną siłą obnażył niedomagania polskiego systemu ochrony zdrowia, spowodowane brakiem konkretnych zasad stwierdzania nagłych zgonów - podkreśla Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ).

Zabieganie o instytucję koronera trwa od lat Fot. Archiwum

PPOZ zauważa, że czas epidemii pokazał, jak bardzo na medykach i całym społeczeństwie mszczą się archaiczne przepisy. Jak ocenia Porozumienie, nie może być tak, że lekarz podstawowej opieki zdrowotnej wzywany jest do zmarłego, który właśnie wyszedł ze szpitala, był pod opieką poradni specjalistycznej lub przebywał na kwarantannie i jego śmierć mogła mieć związek z zakażeniem koronawirusem. Jest to niedopuszczalne, ponieważ, lekarz POZ nie może mieć żadnej wiedzy na temat przyczyny śmierci.

Zdaniem Bożeny Janickiej, prezes PPOZ, stwierdzenie przyczyny zgonu w takiej sytuacji jest niemożliwe. Do tego potrzebny jest koroner, dlatego w związku z opublikowaniem projektu rozporządzenia MZ w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi, lekarze PPOZ po raz kolejny zwrócili się do ministra zdrowia o konkretne wskazówki dotyczące uregulowanie kwestii stwierdzania zgonów oraz usankcjonowanie instytucji koronera na poziomie powiatów, z uwzględnieniem współpracy pomiędzy powiatami.

Z odpowiedzi przesłanej PPOZ przez Józefę Szczurek-Żelazko, sekretarz stanu Ministerstwa Zdrowia wynika, że „sprawa została uregulowana w art. 7g ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych”.

Zgodnie z tymi przepisami wojewoda powołuje lekarzy i lekarzy dentystów do stwierdzania zgonów osób podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 albo zakażonych tym wirusem poza szpitalem. "Wykonywanie zadania następuje na podstawie umowy zawartej z osobą powołaną przez właściwego wojewodę i jest finansowane ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest wojewoda. Środki te uwzględniają wyposażenie powołanej osoby w środki ochrony indywidualnej stosowane w przypadku wykonywania czynności stwierdzania zgonu osoby zmarłej na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19)" - wynika z pisma.

Jak podkreślają lekarze, taka odpowiedź sugeruje, że problem został rozwiązany, ale może pozostać  rozwiązaniem tylko na papierze. Nadal bowiem nie wiadomo w jaki sposób zabezpieczono te świadczenia, którzy lekarze zostali powołani do stwierdzania zgonu w przypadku COVID-19? W jaki sposób, w przypadku zgonu osób podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 zgłosić powyższe do ws wskazanych lekarzy?

Jak mówi Bożena Janicka, powyższe pytania zostały przesłane do Łukasza Mikołajczyka, wojewody wielkopolskiego oraz do Jadwigi Kuczmy-Napierały, Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Poznaniu. Na razie pozostają bez odpowiedzi.

- "Dziś trudno nam oprzeć się wrażeniu, że dopiero COVID-19 zmusił do potraktowania sprawy poważnie i zajęcia się naprawą archaicznego prawa. Przewrotnie mówiąc - koronawirus ma niesamowitą moc sprawczą! Uważamy jednak, że należy wziąć pod uwagę, iż instytucja koronera powinna służyć nie tylko zmarłym z powodu koronawirusa, ale wszystkim innym, którzy umierają nagle, nieoczekiwanie, w domach, miejscach publicznych. Z szacunku dla nich i ich rodzin" - podkreślają lekarze PPOZ.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum