Opole: sąd ponowie rozpatrzy sprawę szefowej opolskiego ZZPiP

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 30 listopada 2012 20:39

Sprawa przewodniczącej opolskiego związku zawodowego pielęgniarek i położnych oskarżonej o wyłudzenie ponad 2 tys. zł poprzez zawyżanie kosztów delegacji wróci na wokandę - zadecydował w piątek (30 listopada) Sąd Okręgowy w Opolu.

Opole: sąd ponowie rozpatrzy sprawę szefowej opolskiego ZZPiP

Sąd odwoławczy uchylił tym orzeczeniem wyrok z czerwca br. - wówczas sąd pierwszej instancji uniewinnił Krystynę Ciemniak od części zarzutów (w rozmowie z PAP zgodziła się na podawanie imienia i nazwiska). Ze względu na znikomą szkodliwość czynu i wcześniejszą niekaralność oskarżonej część zarzutów warunkowo umorzono. Sąd Rejonowy w Opolu zobowiązał też wtedy oskarżoną do zwrócenia nadwyżki pochodzącej z delegacji, czyli 1900 zł. 

Szefowa opolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych została oskarżona o wyłudzenie z Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Opolu kwoty ponad 2 tys. zł. poprzez podawanie w rozliczanych delegacjach liczby kilometrów większej, niż odległości między punktami pokonanej trasy. Zarzuty dotyczyły różnych kwot - od 48 groszy w jednej z delegacji do prawie 190 zł w innym dokumencie. Miało do tego dochodzić w latach 2006-2009. 

Oskarżona nie przyznawała się do zarzucanych jej czynów. Podkreślała, że delegacje były rozliczane prawidłowo, a zarząd Izby nigdy ich nie kwestionował. Wyjaśniła, że różnice w liczbie przejechanych kilometrów biorą się np. z faktu, że wyliczający kwoty śledczy nie wzięli pod uwagę objazdów lub że pielęgniarka jeździła z innymi osobami, po które musiała zbaczać z trasy. 

Opolski sąd okręgowy uznał w piątek (30 listopada) m.in., że w uzasadnieniu czerwcowego wyroku nie wskazano np., na jakiej podstawie wyliczono przejechane kilometry i pobrane rzekomo nienależnie kwoty. 

Uzasadniający piątkowe orzeczenie sędzia Waldemar Krawczyk podkreślił, że wprawdzie sąd pierwszej instancji stwierdził, iż wziął pod uwagę wyliczenia przejechanych kilometrów zrobione na podstawie jednej z map internetowych i dodał na korzyść oskarżonej 5 proc., jednak sąd nie odniósł się do wyjaśnień oskarżonej, że podczas służbowych wyjazdów zbaczała z trasy, by zabrać inne osoby. 

Prokuratorskie zarzuty i proces były pokłosiem śledztwa, które prowadził detektyw Krzysztof Rutkowski. W maju 2009 r. na zwołanej w Opolu konferencji prasowej ujawnił, że - według jego wiedzy - Ciemniak wyłudziła z opolskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych kwotę kilkuset tysięcy zł. 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum