Oferty składane w konkursach NFZ są informacją publiczną, każdy może je poznać

Autor: Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia • • 15 kwietnia 2013 06:05

NFZ przegrał kolejny proces o blokowanie dostępu do ofert składanych przez placówki startujące w konkursach na świadczenia. Sprawa nie byłaby warta uwagi - takich porażek Fundusz odnotował sporo - gdyby nie to, że tym razem (5 kwietnia), po raz pierwszy w polskim sądzie, szpital powołał się na ustawę o dostępie do informacji publicznej, która - co ostatecznie przyznał NSA - umożliwia mu wgląd do ofert konkurentów.

Oferty składane w konkursach NFZ są informacją publiczną, każdy może je poznać

To nowość. Dotąd świadczeniodawcy niezadowoleni z rozstrzygnięć komisji konkursowych, żeby sprawdzić, w czym konkurenci byli od nich lepsi, musieli dowodzić w sądach, że w postępowaniu administracyjnym, jakim jest odwołanie od decyzji komisji, takie prawo im przysługuje.

Twardo przy swoim
Płatnik był innego zdania. Usztywnił nawet stanowisko po tym, kiedy w marcu 2011 r. Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II GSK 264/10) uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 12 listopada 2009 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1460/09) i orzekł, że w trakcie postępowania prowadzonego w sprawie zwarcia umowy o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej oferentowi nie przysługuje prawo zapoznania się z ofertami innych uczestników postępowania.

- Wyrok ten w sposób ostateczny sankcjonuje zalecane do stosowania wytyczne Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia - mówił nam wówczas Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy Centrali NFZ.

Trzeba jednak przyznać, że w ostatnich miesiącach orzecznictwo bazujące na KPA i ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych było korzystne dla stron domagających się transparentności. Sądy często nakazywały NFZ (który ograniczając dostęp powoływał się na art. 142 wspomnianej ustawy i stosowne zarządzenia prezesa) udostępnienie zgromadzonych na potrzeby konkursu dokumentów. Jednakże z zastrzeżeniem, że można to zrobić po dokonaniu wcześniejszej anonimizacji, czyniąc tym zadość ustawie o tajemnicy przedsiębiorstwa i ustawie o ochronie danych osobowych.

Szpital Miejski w Rabce-Zdroju sp. z o.o. w zmaganiach z Małopolskim Oddziałem Wojewódzkim NFZ nie poszedł jednak tą wyboistą ścieżką. Żeby mieć wgląd w oferty konkurentów, powołał się nie na KPA (jak czyniono to zazwyczaj w podobnych sytuacjach), lecz na ustawę o dostępie do informacji publicznej.

Ponieważ tę precedensową sprawę szczegółowo relacjonowaliśmy w portalu rynekzdrowia.pl, teraz zwróćmy tylko uwagę na niektóre argumenty i oceny sądu.

Czytaj też. NSA: oferty ws. umów na świadczenia zdrowotne to informacja publiczna

A jednak jawność
Najważniejsze było stwierdzenie, że wbrew temu, co powtarzał małopolski oddział Funduszu (że oferty sporządzone zostały przez jednostki niepubliczne, niepełniące funkcji publicznych i dlatego nie ma podstaw do ich przekazania), oferty składane w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej są informacją publiczną i jako takie powinny być udostępniane. Jednocześnie sąd zauważył, że środki, którymi NFZ w tym zakresie dysponuje, są znaczące - stanowią ok. 20-25 proc. rocznego budżetu państwa.

Na marginesie zauważmy, że ważną konsekwencją uznania ofert za informację publiczną jest to, że teraz każdy (nie tylko podmiot ubiegający się o dany kontrakt), nawet bez podawania uzasadnienia, może się z nimi zapoznać we właściwym oddziale NFZ (bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku).

Ponadto, wracając do argumentów sądu, ofertowe dane dotyczące aparatury medycznej, harmonogramu pracy personelu czy jego dostępność godzinowa nie mogą być traktowane jako tajemnica przedsiębiorstwa choćby z tego powodu, że - jak podkreślono - po podpisaniu umowy informacje te stają się i tak jawne dla wszystkich pacjentów.

Mec. Paweł Kukla, pełnomocnik szpitala w Rabce-Zdroju, nie krył w rozmowie z nami zadowolenia z werdyktu i rozgoryczenia wobec postawy NFZ. - Fundusz nagminnie łamał prawo. A problem jest poważny i powszechny, bo dysponując olbrzymimi kwotami, nie pozwala świadczeniodawcom na sprawdzenie, czy wydaje pieniądze zgodnie z prawem.

Przecieranie szlaku
Nim sprawa dostępu do ofert składanych przez placówki startujące w konkursach trafiła ostatecznie na wokandę NSA, minęło wiele czasu.

- Po przegranych przez szpital konkursach w 2010/2011 r. złożyłem w styczniu 2011 r. wnioski o udostępnienie informacji o innych ofertach, że tak powiem, dwutorowo: na podstawie KPA, a także w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej - wspominał Paweł Kukla.

Małopolski NFZ w obu przypadkach odmówił ujawnienia ofert. Kukla odwołał się. Przez półtora roku nie otrzymał żadnej odpowiedzi.

- W końcu nie wytrzymałem i złożyłem zawiadomienie do prokuratury, że nie udostępniają informacji publicznej, czym naruszają art. 23 tej ustawy (kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku - red.). Proszę sobie wyobrazić, że wtedy rozpatrzyli moje wnioski. Oczywiście odmownie. Ale miałem nareszcie podstawę do wystąpienia przeciwko NFZ na drogę sądową, której finał pan zna - opowiadał prawnik.

Tym sposobem Paweł Kukla przetarł nowy szlak w dochodzeniu do jawności. Na jego istnienie wskazywaliśmy w lutym 2011 r., zachęcając pełnomocników placówek, żeby nie zasklepiali się w przepisach regulujących obszar ochrony zdrowia i korzystali również z ustawy o dostępie do informacji publicznej z 2001 r.

Czytaj też. NFZ bezprawnie strzeże tajemnicy zawartej w ofertach świadczeniodawców, którzy wygrali konkurs?

Czy NFZ będzie ujawniał oferty?
Wielokrotnie przekonywaliśmy też, że za transparentnością przemawia nie tylko interes podatników płacących składki zdrowotne, ale także samego NFZ. Fundusz mógłby bowiem korzystać z dodatkowego mechanizmu kontroli wydatkowanych pieniędzy, jakim jest świadomość, że nieprawdziwe dane może wykryć inny uczestnik konkursu. Nie ma więc sensu trzymanie ofert pod kluczem.

- Czy w związku wyrokiem NSA z 5 kwietnia, a także innymi korzystnymi dla świadczeniodawców rozstrzygnięciami, NFZ zmieni swoje stanowisko na temat dostępu do ofert? - zapytaliśmy w Centrali Funduszu. Andrzej Troszyński odpowiedział, że NFZ zajmie stanowisko, gdy otrzyma pisemne uzasadnienie wyroku.

W poniedziałek (15 kwietnia) w rozmowie z radiową Jedynką prezes NFZ Agnieszka Pachciarz przekonywała, że udostępnianie materiałów każdemu wnioskującemu jest niecelowe, poza tym przysparzałoby kłopotów. Prezes tłumaczyła, że zdarza się, iż w konkursach startuje nawet 100 podmiotów, a kserowanie i udostępnianie tak wielu ofert oznaczałoby wytworzenie kilogramów dokumentów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum