Od poniedziałku ruch przygraniczny bez kwarantanny. Protestują, bo ta zasada nie obejmuje medyków

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 01 maja 2020 16:47

Od poniedziałku większość pracowników pogranicza będzie mogła przekraczać granicę z Niemcami bez konieczności odbycia kwarantanny. Projekt rozporządzenia Rady Ministrów pomija medyków, dlatego tu jesteśmy. To nasz gest solidarności z nimi - powiedziała w piątek Marta Szuster, protestująca w Linken.

Protestujący żądają, aby także medycy mogli przekraczać granicę bez konieczności kwarantanny Fot. Shutterstock

Piątkowy protest mieszkańców pogranicza polsko-niemieckiego został zorganizowany oficjalnie po niemieckiej stronie granicy Lubieszyn-Linken. Nieformalnie wsparli go spacerowicze po polskiej stronie granicy.

Na transparentach trzymanych przez manifestantów można było przeczytać m.in.: "Żądamy otwarcia granic bez wyjątku", "Rząd dyskryminuje lekarzy", "Medyk nie jest gorszym sortem", "Tęsknię za tobą tato".

Protest po stronie niemieckiej zorganizowały radna Gminy Mescherin w Brandenburgii Marta Szuster i radna gminy Löcknitz w Meklemburgii Katarzyna Werth. Szuster powiedziała PAP, że one, jak i inni protestujący są na granicy w geście solidarności z medykami.

- Powinniśmy teraz świętować zwycięstwo, ponieważ polski rząd zdecydował się na złagodzenie obostrzeń wobec mieszkańców pogranicza pracujących i uczących się za granicą. Ale protestujemy, bo w projekcie rozporządzenia Rady Ministrów zostali jednak pominięci medycy, na co nie ma absolutnie naszej zgody. To są m.in. aptekarze, fizjoterapeuci, lekarze, pielęgniarki. Solidaryzujemy się z nimi. (…). Chcemy im pomóc. Nie poddajemy się - zapewniała Szuster, zapowiadając kolejne protesty, jeśli sytuacja się nie zmieni.

Przyznała, że większość osób, które protestowały wcześniej, będą mogły w poniedziałek przekroczyć granicę, jechać do domu i do pracy. "Ale nie medycy".

Szuster zaznaczyła, że w Niemczech "liczba zakażeń u pracowników służby zdrowia jest znikoma, u lekarzy praktycznie ich nie ma". "(…) Niemiecka strona dba, by personel medyczny się nie zakażał. Dla niej nie jest problemem powrót polskich pracowników służby zdrowia do domów - podkreśliła Szuster.

W czwartek premier Mateusz Morawiecki poinformował na Facebooku, że osoby pracujące lub uczące się tuż za granicą - pracownicy, studenci i uczniowie transgraniczni - od 4 maja będą mogli wrócić do pracy i nauki. Nie będą musieli przechodzić obowiązkowej, 14-dniowej kwarantanny.

Premier podkreślił, że decyzję podjęto po głębokich analizach epidemiologicznych we współpracy z rządami w Berlinie i Pradze oraz po konsultacjach z samorządami. Zastrzegł przy tym, że przedwczesne otwarcie granic to duże ryzyko. Poinformował, że dopuszczenie do reaktywacji wirusa na terenach przygranicznych zaprzepaściłoby to, co udało się dotychczas osiągnąć.

Granice Polski są zamknięte od 15 marca. Od 27 marca zamknięto je także dla pracowników transgranicznych. Osoby, które przekraczają granice, muszą poddać się dwutygodniowej kwarantannie.

Inga Domurat - PAP

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum