Nieprawidłowości w szczepieniach nie tylko w WUM? NFZ sprawdza pięć kolejnych szpitali

Autor: MS/Rynek Zdrowia • • 07 stycznia 2021 13:01

WUM to niejedyna placówka medyczna, w której mogło dojść do nieprawidłowości w podawaniu szczepionek przeciw Covid-19. NFZ prowadzi w tej sprawie kontrolę w pięciu innych szpitalach, które przeprowadzają szczepienia dla osób z grupy "0".

Nieprawidłowości w szczepieniach nie tylko w WUM? NFZ sprawdza pięć kolejnych szpitali
Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi aktualnie sześć kontroli w sprawie prawidłowości realizacji szczepień – przekazała w czwartek (7 stycznia) rzeczniczka NFZ Sylwia Wądrzyk.

Postępowania - jak podała - są prowadzone w Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Szpitalu Powiatowym w Śremie, Szpitalu Specjalistycznym w Sandomierzu, szpitalu w Opatowie, Zespole Opieki Zdrowotnej w Nysie oraz w Krapkowickim Centrum Zdrowia.

Kontrolerzy weryfikują czy szczepienia odbyły się zgodnie z określonymi zasadami. Sprawdzają między innymi, jakie osoby zostały zaszczepione, czy zaszczepione osoby spoza personelu były uprawnione do szczepień na tym etapie. Szczegółowe wyniki kontroli - jak zapowiada Fundusz - zostaną przedstawione po zakończeniu postępowania.

Od poniedziałku (4 stycznia) trwa kontrola w Centrum Klinicznym WUM, gdzie zaszczepiono aktorów, byłego premiera i dyrektora telewizji z puli dla grupy "0". Wyniki tej kontroli mają być znane do końca tygodnia.

Jak poinformował na wtorkowym (5 stycznia) posiedzeniu Komisji Zdrowia minister zdrowia Adam Niedzielski, obecne dochodzenia pokazały, że osoby te były rejestrowane jako personel niemedyczny szpitala, a to jest już intencjonalne nadużycie.

Dodał również, że listy osób zakwalifikowanych do tego zaszczepienia zostały wysłane 28 grudnia, czyli dzień wcześniej niż NFZ umożliwił jakiekolwiek odstępstwa od przyjętej kolejności szczepień. - Pełna intencjonalność jest ewidentna i wobec WUM zostaną wyciągnięte konsekwencje. Wymierzona kara wyniesie co najmniej 250 tys. zł. – zapewnił minister Niedzielski.

Posłanka KO Katarzyna Lubnauer odnosząc się do zaistniałej sytuacji podkreśliła z kolei, że dotarły do niej informacje, że są szpitale węzłowe, które otrzymały więcej szczepionek niż zamawiały a mają już zaszczepionych swoich pracowników i nie wiedzą co mają dalej robić. Podkreśliła też, że niektóre szpitale mają lodówki umożliwiające im przetrzymywanie szczepionek w formie nierozmrożonej. Gdyby placówki te otrzymały szczepionki w takiej postaci nie byłyby zmuszone do natychmiastowego szczepienia osób z grupy "0". - Ważne jest ustalenie grup rezerwowych, tak aby w wypadku niezgłoszenia się osób uprawnionych można było szczepić kolejne grupy - podkreśliła.

W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele szpitali węzłowych, podkreślając, że dostarczenie do placówek szczepionki w formie zamrożonej uniezależniłoby szpitale od dostaw i pozwoliło uniknąć łapanki.

Michał Dworczyk szef KPRM wyjaśnił z kolei, że nie jest tak, iż wszędzie dostarczane są szczepionki rozmrożone. – To jest bardzo różnie. Są szpitale, które nie mają warunków do przetrzymywania zamrożonych szczepionek. W szpitalu, gdzie są warunki do mrożenia, jeśli szpital zamawia większą liczbą szczepionek i ma możliwość mrożenia, to te szczepionki są dostarczane mrożone - mówił.

Podkreślił też, że ARM realizuje dostawy szczepionek w nocy z niedzieli na poniedziałek, a tam, gdzie szpitale decydują się na szczepienia w weekend ARM realizuje drugą dodatkową dostawę.

Wyjaśnił też, że obecnie szczepiona jest grupa "0", która korzysta z ograniczonej liczby punktów szczepień. Za realizację szczepień w tych punktach odpowiadają dyrektorzy tych jednostek lub wyznaczone przez nich osoby. Wszystkie te osoby zobowiązane były przejść w MZ szkolenia z zakresu szczepień przeciw Covid-19, gdzie ten temat był poruszany. - Każda jednostka sama ma organizować sobie tempo pracy i sama może robić listę rezerwową. Nie da się tym centralnie kierować - podkreślił.

Zaznaczył też, że obecnie szczepienia będą odbywać się "na zakładkę". Oznacza to, że w sytuacji kiedy jeszcze nie cała grupa będzie zaszczepiona, ale chętnych będzie mniej, będzie można już szczepić osoby z kolejnej grupy.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum