Niemcy debatują o wspomaganym samobójstwie W Polsce trudno wyobrazić sobie taką debatę. W ocenie ekspertów, nie byłaby ona możliwa Fot. Archiwum

W Niemczech trwa kolejna odsłona debaty na temat wspomaganego samobójstwa. Federalny Trybunał Konstytucyjny sprawdza zgodność z ustawą zasadniczą.

Jak informuje Rzeczpospolita, do niedawna nieuleczalnie chorzy mogli w Niemczech rozstać się z życiem za 7 tys. euro. Wystarczył kontakt z organizacją Sterbehilfe Deutschland w Hamburgu, aby otrzymać odpowiedni zestaw środków kończących na zawsze cierpienie - fizyczne lub psychiczne.

Cztery lata temu rząd postanowił ograniczyć te praktyki i wprowadził do kodeksu karnego art. 217, który przewiduje karę trzech lat więzienia za usługi pomocy w śmierci noszące cechy działalności gospodarczej, a zatem powtarzalne. To wywołało sprzeciw profesjonalnych stowarzyszeń oferujących pomoc samobójcom, lekarzy zajmujących się opieką paliatywną oraz wielu nieuleczalnie chorych.

Skarga trafiła do Trybunału, gdzie w ostatnich dniach odbyła się ożywiona debata nad prawem do pomocy osób trzecich w akcie samobójstwa.

Zdecydowana większość obywateli RFN opowiada się za dostępnością usług takich stowarzyszeń jak Sterbehilfe Deutschland. Do 2015 r. udzieliło ono pomocy co najmniej 250 osobom. Podobne instytucje działają w Szwajcarii i Belgii, gdzie obowiązują najbardziej liberalne w Europie w sprawie eutanazji.

Czy podobna debata byłaby możliwa w Polsce?

Jak mówił nam wcześniej profesor Paweł Łuków, kierownik Zakładu Etyki Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, w naszym kraju jeszcze długo nie będzie wchodziła w grę merytoryczna debata dotycząca prawa człowieka do rozporządzania swoim losem. W jego opinii doświadczenia chociażby z debaty ws. in vitro wskazują, że o jej poziomie decyduje u nas wciąż zaangażowanie polityczne, a nie stan wiedzy naukowej.

Jak mówił prof. Łuków, w naszym społeczeństwie niechęć do jakichkolwiek form eutanazji jest zakorzeniona od czasów wojny. Praktycznie zagadnienie to jest pomijane w przestrzeni publicznej.

Etyk zwracał uwagę, że kolejny problem, jaki z pewnością pojawiłby się przy okazji dyskusji o wspomaganym samobójstwie, to kwestia oceny czy dana osoba - pamiętając, że mówimy o śmiertelnie chorych - jest zdolna skorzystać z pełną odpowiedzialnością ze swych uprawnień.

- Jak zdobyć przekonanie, że wybór śmierci jest decyzją świadomą, a nie wynikiem przygnębienia, bólu etc. I kto miałby o tym rozstrzygać? - pytał profesor.

W podobnym tonie wypowiadał się dr Jerzy Jarosz, współzałożyciel Fundacji Hospicjum Onkologiczne im. Św. Krzysztofa w Warszawie, ekspert WHO do spraw opieki paliatywnej.

Jak podkreślał, w Polsce eutanazja nie jest akceptowalna zarówno przez społeczeństwo, jak i w środowisku medycznym. I nie ma w zasadzie różnicy, czy mówimy o eutanazji jako takiej, czy wspomaganym samobójstwie.

Nasi rozmówcy zwracali uwagę, że w efekcie brakuje nam jednoznacznych przepisów regulujących takie kwestie jak testament życia, zasady stosowania sedacji terminalnej czy uporczywa terapia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W związku z ciszą wyborczą dodawanie komentarzy zostało tymczasowo zablokowane.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.